Od Optimusa do jasnowidza

opublikowano: 12-01-2012, 00:00

SPOWIEDŹ REDAKTORA

Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Nam też w 15-letniej historii się zdarzały. Na szczęście coraz rzadziej.

Osoby, które mogą pochwalić się najdłuższym stażem w „PB”, z lubością przypominają historię ze stycznia 1998 r. Pracowaliśmy w redakcji przy ul. Jubilerskiej, gazeta ukazywała się dwa razy w tygodniu. Bohaterem pierwszej strony był Konrad Jaskóła, wówczas szef Petrochemii Płock, dziś Polimeksu-Mostostalu. Trzeba było go podpisać, więc dyrektor artystyczny, który dopieszczał pierwszą stronę, krzyknął: „Jak ma na imię Jaskóła?”. Ktoś żartem odpowiedział: „Zenon”, mając na myśli innego Jaskułę — znanego kolarza, wicemistrza olimpijskiego i trzeciego zawodnika Tour de France. I tak następnego dnia szef Petrochemii Płock dowiedział się, jak powinien mieć na imię.

Zdarzyła nam się także wpadka bardzo grubego kalibru. Część inwestorów giełdowych do dziś nie może nam jej wybaczyć. W lipcu 1997 r. wstrząsnęliśmy warszawskim parkietem „jedynką” zatytułowaną „Lockheed Martin + Optimus”. Według jednego z naszych źródeł, Roman Kluska miał odsprzedać amerykańskiemu koncernowi, z którym wcześniej podpisał umowę o kooperacji, większościowy pakiet akcji. Następnego dnia kurs nowosądeckiej spółki wystrzelił. Do transakcji niestety nie doszło. Zrehabilitowaliśmy się trzy lata później, kiedy pierwsi — jeszcze przed giełdowym komunikatem — napisaliśmy o sprzedaży Optimusa BRE Bankowi oraz Zbigniewowi Jakubasowi. Kończymy 15 lat i — jako doświadczony nastolatek — możemy Wam obiecać, Drodzy Czytelnicy, powtórki z Lockheeda i Optimusa nie będzie!

Przeglądając archiwalne numery „PB” cieszyliśmy się, że w dziecięcym wieku gazety nasze źródła generalnie nie zawodziły, choć — trzeba przyznać — do niektórych podchodziliśmy ze zbytnim zaufaniem. Tak było w przypadku Aidy Kosojan, jasnowidzki, która w poprzednim stuleciu dwukrotnie gościła na naszych łamach. Co prawda zastrzegliśmy na pierwszej stronie, że analiza jest mało fundamentalna, ale nie usprawiedliwia to nietrafionej przepowiedni, że „BRE i Bank Handlowy to już jedność”. Od tego czasu unikamy w gazecie jasnowidzów, choć gdy takie prognozy pojawiają się na portalu pb.pl, ruch na stronie internetowej idzie w górę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WOJCIECH KOWALCZUK, TADEUSZ MARKIEWICZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy