Odbicie franka jest przejściowe

Marek Wierciszewski
opublikowano: 05-02-2018, 22:00

Notowania franka wobec euro sięgną pułapu sprzed zniesienia parytetu wobec euro, przewidują instytucje finansowe

Od dołka sprzed dwóch tygodni frank umocnił się względem euro o 1,7 proc., a wobec złotego urósł o 1,5 proc., sięgając w poniedziałek 3,59 zł. Zdaniem analityków globalnych instytucji finansowych, to przejściowa słabość, a jeszcze przed końcem roku szwajcarska waluta odda resztę zysków odnotowanych wobec euro od rezygnacji z parytetu w styczniu 2015 r. Inwestorzy skupowali franka w oczekiwaniu na dołączenie przez szwajcarski bank centralny (SNB) do wycofywania się z programów stymulacji koniunktury.

Jednak SNB podtrzymał swoje zapewnienia, że zamierza interweniować na rynku, bo frank wciąż jest za drogi. Zdaniem ekspertów Bank of America ML, SNB będzie swoją retoryką wywierał presję na osłabienie franka, dopóki kurz względem euro nie wzrośnie do co najmniej 1,20 CHF, parytetu banku centralnego, który obowiązywał do stycznia 2015 r.

— W miarę jak skoordynowane globalne ożywienie zachęca kolejne banki centralne do normalizacji polityki, SNB powinien należeć do maruderów. Oczekujemy, że euro wzmocni się wyraźnie powyżej 1,20 CHF — ocenia w rozmowie z agencją Bloomberg Kamal Sharma, odpowiedzialny za strategię rynków głównych walut w BofA ML. Amerykański bank to niejedyna instytucja, która zapowiada powrót franka do osłabienia. Szwajcarski bank Julius Baer podwyższył prognozę dla kursu euro w 2018 r. z oczekiwanych w listopadzie1,12 CHF do 1,20 CHF (właśnie taki kurs zakłada także średnia z prognoz zebranych przez Bloomberga).

Zmiana prognozy to skutek pozostawania SNB w tyle za innymi bankami oraz słabnięcia ryzyka związanego z rozwojem sytuacji politycznej we Włoszech, co oznacza niższy popyt na bezpieczne schronienie, jakim jest frank. Zdaniem Davida Kohla, szefa analiz walutowych w Julius Baer, kluczowy dla perspektyw franka może jednak okazać się fakt, że szwajcarscy inwestorzy odzyskali apetyt na zagraniczne inwestycje (aby to zrobić, muszą skupować zagraniczne waluty, sprzedając franka).

— Kryzys w strefie euro sprawił, że szwajcarscy inwestorzy prywatni stali się bardzo niechętni do inwestowania za granicą, jednak w ciągu ostatniego roku to się zaczęło zmieniać — zauważa w rozmowie z Bloombergiem specjalista, według którego wyrównanie przepływów kapitału wystarczy do zniwelowania przewartościowania franka, nawet bez interwencji SNB.

Analitycy Julius Baer prognozują przy tym, że do końca roku kurs EUR/PLN spadnie do 4,10 zł, co oznacza, że spodziewają się spadku kursu franka do 3,42 zł. Najbardziej negatywnie perspektywy franka ocenia bank ING, według której jeszcze przed końcem roku kurs euro dojdzie do 1,25 CHF. Frank wróci do statusu waluty, w której finansowane będą zakupy aktywów ryzykownych, tłumaczy strateg walutowy ING Viraj Patel. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Odbicie franka jest przejściowe