Odejście od kredytu może się opłacać

Paweł Zielewski
opublikowano: 1999-11-26 00:00

Odejście od kredytu może się opłacać

Wybór form inwestowania inwestycji

Wybór między ofertą leasingu a kredytem bankowym nie jest prosty. Różnice między obiema formami finansowania nie zasadzają się w opłacalności (czytaj: oszczędnościach), ale przede wszystkim w księgowaniu. Plusem dla leasingu jest jednak jego dostępność, w przypadku gdy banki odmawiają kredytowania zakupów. Umożliwia on też poprawę niektórych wskaźników finansowych.

Leasing jest specyficzną formą finansowania inwestycji, w której prawo własności do przedmiotu jest rozdzielne z prawem do jego użytkowania. W przypadku kredytów bankowych sytuacja jest o wiele prostsza.

Natura różnicy

Małgorzata Chojnowska, dyrektor Raiffeisen-Leasing Polska, zaznacza, że pociąga to za sobą konsekwencje natury prawno-podatkowej.

— Leasing operacyjny, w przypadku którego prawo własności oraz prawo do amortyzowania sprzętu spoczywa po stronie lea-singodawcy, traktowany jest podobnie, jak umowa najmu. Charakter leasingu finansowego zbliżony jest natomiast do kredytu. Ma to duże znaczenie przy księgowaniu zawieranych transakcji — tłumaczy dyrektor Raiffeisen-Lea-sing Polska.

W przypadku leasingu operacyjnego jest to finansowanie pozabilansowe, a raty opłat zaliczane są do całości kosztów uzyskania przychodu przedsiębiorstwa. W tym przypadku leasingobiorca ma możliwość polepszenia między innymi wskaźnika ROA, co z założenia pozytywnie wpływa na wizerunek firmy, a nie zawsze jest możliwe w przypadku korzystania z oferty kredytowej banków.

Firma, która w pierwszych latach działalności ponosi straty z tytułu dużych inwestycji, wcześniej czy później stanie przed problemem sfinansowania kolejnego przedsięwzięcia bądź nawet tylko bieżącej działalności. Bardzo często, gdy (z punktu widzenia instytucji finansowej) historia rachunku bankowego nie gwarantuje minimalizacji ryzyka spłaty kredytu, bank nie zdecyduje się na pożyczenie pieniędzy.

Sposób na kłopoty

W takim wypadku zbawieniem może okazać się właśnie leasing. Leasingodawca może, znając już klienta, ustalić leasing operacyjny przy stosunkowo niskich ratach.

— Dzięki temu koszty przenoszone są na przyszłe okresy, tak aby firma nie wykazywała dużej straty w czasie trwania inwestycji. W chwili, gdy zacznie przynosić zyski, firma może zakupić urządzenia i amortyzować je według odpowiedniej stawki — dodaje Małgorzata Chojnowska.

Pozorne oszczędności

Specjaliści zgodnie odżegnują się od zachwalania jednej tylko formy finansowania. Panuje powszechna opinia, że leasing i kredyt bankowy powinny się przeplatać i uzupełniać. Bankowcy twierdzą jednak, że w przypadku korzystania z usług ich instytucji klient dostaje kredyt, którego oprocentowanie jest niższe. Z reguły różnice te wynoszą 1-2 punkty procentowe. Leasingodawcy z kolei tłumaczą, że pełne spłaty zobowiązań są nawet o 10 proc. tańsze niż w przypadku pożyczenia pieniędzy z banku. Różnice te nie są jednak w rzeczywistości aż tak widoczne, zwłaszcza że na polskim rynku zdecydowana większość inwestycji finansowanych zarówno przez leasing, jak i kredyty, są to przedsięwzięcia długoterminowe.

Paweł Zielewski