Odkryj sportowego ducha

opublikowano: 30-03-2017, 22:00

Pora się zbudzić z zimowego snu i przystąpić do działania. Miejsc, w których można zrzucić zbędne kilogramy, a zarazem miło spędzić czas, jest pod dostatkiem.

Wiosna to świetny czas na sporty plenerowe, np. bieganie i jazdę na rowerze, jednak warto połączyć te aktywności z treningami w klubie fitness. — Organizm będzie wówczas otrzymywał różne bodźce, dzięki czemu szybciej zobaczymy efekty, a jednocześnie nie będziemy się nudzili. Nie wykręcajmy się brakiem czasu — dzień jest coraz dłuższy.

Wstańmy rano na trening albo wysiądźmy z autobusu dwa przystanki przed pracą i pokonajmy pozostałą odległość pieszo. Zbliżający się „sezon bikini” to świetny motywator, a trzy miesiące pozostałe do wakacji wystarczą, by przy regularnej aktywności i odpowiedniej diecie osiągnąć widoczne rezultaty — przekonuje Michał Kowalski, trener personalny w sieci klubów fitness CityFit.

Czas start!

Wypełnione po brzegi siłownie i sale fitness to znak, że Polacy rozpoczęli gorączkowe przygotowania do wiosny. Tymczasem miejsc, w których mogą się porządnie spocić, przybywa. W zaskakującym tempie poszerza się także ich oferta.

— Dla pań wprowadziliśmy np. zajęcia z samoobrony, dzięki którym nie tylko wzmocnią mięśnie i spalą zbędną tkankę tłuszczową, ale również nauczą się zadbać o swoje bezpieczeństwo. Sezon wiosenny to także wszechobecne rowery. W ramach przygotowań uruchomiliśmy grupy indoor cycling, czyli zajęcia na rowerach stacjonarnych. Dla zestresowanych szybkim tempem życia polecamy sesje jogi i body mental [rodzaj ćwiczeń służących rozwojowi ciała i umysłu — red.], które pozwolą się wyciszyć i zrelaksować, odzyskać wewnętrzną równowagę. Już niebawem te zajęcia będziemy prowadzili na świeżym powietrzu — opowiada Joanna Ogaza z Panorama Fitness.

Zainteresowaniem cieszy się też aqua aerobic, który angażuje wszystkie grupy mięśniowe, natomiast same ćwiczenia są bardzo bezpieczne i efektywne.

— Spośród wszystkich dostępnych form fitnessu właśnie aqua aerobik najmniej obciąża organizm przy stosunkowo dużej liczbie spalanych kalorii. W wyniku wyporu wody ciało staje się lżejsze, dzięki czemu wykonywanie ćwiczeń jest łatwiejsze. Temperatura wody natomiast wpływa na rozluźnienie mięśni, a to zapobiega kontuzjom — tłumaczy Daniel Piotrowicz, kierownik Pływalni Albatros w Ośrodku Sportu i Rekreacji m. st. Warszawy w dzielnicy Ursus.

Pod nadzorem

— Rozpoczynający przygodę ze sportem, ale też zaawansowani powinni rozważyć ćwiczenia z trenerem personalnym, który pomoże ustalić realne cele, rozpisać harmonogram treningów, podpowie, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, ale też będzie pilnował systematyczności, motywował i wspierał — przekonuje Michał Kowalski.

Powodów, dla których warto skorzystać ze wsparcia profesjonalisty, jest więcej. Taka osoba zadba o to, by ćwiczący nie zrobił sobie krzywdy.

— Jeśli mieliśmy dłuższą zimową przerwę i lekki stan hibernacji, to potrzebujemy około czterech tygodni, by względnie „odzyskać siły”. Nie stawiajmy sobie zbyt wygórowanych wymagań na początek. Podstawowy warunek to dobra rozgrzewka, stopniowe zwiększanie intensywności ćwiczeń i obciążeń oraz poprawna technika. Nie możemy też zapominać o regeneracji, bo, tak samo jak rozgrzewka przed i rozciąganie po, to najważniejsza część treningu. Regeneracja jest po to, by nasze wysiłki nie poszły na marne. Może być trudno wrócić na właściwe tory, bo wymaga to zmiany planu dnia, sposobu odżywiania i prawdopodobnie rezygnacji z czegoś na rzecz treningu. Ale na pewno warto spróbować, a z każdym dniem będzie coraz łatwiej — mówi Lidia Zamyłko, trenerka Nike.

Wiesz, co jesz

Wielu trenerów personalnych prowadzi także konsultacje dietetyczne. — Dieta osoby uprawiającej sport musi się składać z produktów pełnoziarnistych, białek i tłuszczy. Powinna być spożywana w regularnych odstępach 3-4 godzin, by trenujący nie odczuwał spadków cukru, innymi słowy — głodu — mówią Agata i Rafał Romaniukowie, trenerzy personalni z klubu fitness Aplauz. Podkreślają, że dieta nie oznacza bycia głodnym, a wręcz przeciwnie.

— Trzeba się najadać, żeby mieć siłę. Organizm działa jak piec: dorzucamy do niego, żeby lepiej się paliło. Jeśli ktoś nie ma czasu na gotowanie, z pomocą przychodzą firmy cateringowe, które dostarczą codziennie rano pod drzwi urozmaiconą pyszną dietę złożoną z pięciu pełnowartościowych posiłków w zależności od upodobań i wytycznych. Wysportowana sylwetka to nie tylko sport, ale też styl życia — przekonują Agata i Rafał Romaniukowie. Wiele możliwości pracy nad figurą daje także przestrzeń miejska. Zdaniem Lidii Zamyłko, kluczem jest twórcze podejście i wyobraźnia.

— Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Schody, ławki, murki, słupki i latarnie, a także place zabaw i otwarte siłownie to świetny sprzęt do treningu. Nieco trudniejsze może być bieganie, zwłaszcza dla osób, które nie lubią przerywać biegu co chwilę, zatrzymując się na światłach. Biegając po mieście, możemy oprócz kondycji trenować uważność i reakcje, bo zmieniające się okoliczności wymagają czujności, a czasami nawet zimnej krwi — dodaje Lidia Zamyłko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANNA GOŁASA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Odkryj sportowego ducha