Odsetki nie spadną,wierzyciele nie stracą

opublikowano: 11-06-2012, 00:00

Resort gospodarki rezygnuje z propozycji obniżenia odsetek przysługujących od dłużników. Dla biznesu to i tak marna pociecha

Wierzyciele mogą odetchnąć z ulgą. Nie zostaną obniżone odsetki ustawowe, których mogą żądać od dłużników za przeterminowane płatności. Ministerstwo Gospodarki (MG) dostrzegło swój błąd. Zrezygnowało z wprowadzania nowego rodzaju odsetek, które byłyby korzystniejsze dla… dłużników.

— Gdyby ten błąd nie został wyeliminowany, wierzycielom przysługiwałyby niższe odsetki od obecnie obowiązujących. To jeszcze bardziej utrudniłoby walkę z zatorami płatniczymi — mówi Bartosz Wyżykowski, ekspert PKPP Lewiatan.

A to jedna z największych bolączek przedsiębiorców. W ostatnim kwartalnym badaniu „PB” wśród Gazel Biznesu, czyli najdynamiczniejszych małych i średnich firm, aż 21 proc. menedżerów skarżyło się na kłopoty z egzekwowaniem zobowiązań.

Znikające błędy

MG pracuje nad zmianami w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Wdraża unijną dyrektywę, której celem jest skuteczniejsze odzyskiwanie należności. W pierwotnym projekcie założeń (z 26 marca 2012 r.) zapisano, że w umowach transakcyjnych między firmami nie będzie można określać terminów płatności dłuższych niż 60 dni (gdy dłużnikiem jest organ publiczny, zasadą ma być termin 30-dniowy). Gdy dłużnik nie zapłaci w tym terminie, wierzyciel mógłby żądać odsetek ustawowych, których wysokość miała wynikać z sumy stopy referencyjnej NBP plus co najmniej 8 pkt proc. Obecnie takie odsetki wynosiłyby więc 12,5 proc. Sęk w tym, że doszłoby do pogorszenia sytuacji wierzycieli.

— Już obecnie wierzyciele mogą żądać odsetek ustawowych na poziomie 13 proc. Skoro polskie regulacje są dla wierzycieli korzystniejsze, nie ma sensu wdrażać gorszych z ich punktu widzenia zasad unijnych — zauważa Bartosz Wyżykowski.

W najnowszej wersji założeń nie ma już mowy o niższych odsetkach.

— Po przeanalizowaniu uwag Ministerstwo Gospodarki rezygnuje z wprowadzenia nowej kategorii odsetek za opóźnienie — mówi Emilia Chmiel z biura prasowego MG. Zniknęła też niekorzystna dla wierzycieli propozycja zdjęcia z dłużników odsetek za przeterminowane płatności, jeżeli opóźnienie w zapłacie nie wynikało z ich winy. Wierzyciel będzie więc mógł ich żądać za sam fakt spóźnienia płatności powyżej 60 dni.

Sceptyczny biznes

Przedstawiciele organizacji biznesowych nie wierzą jednak w skuteczność wdrażanych regulacji. Bartosz Wyżykowski twierdzi, że rynek z nich nie skorzysta.

— Dziś wierzyciele mogą naliczać odsetki ustawowe po 31. dniu zwłoki w zapłacie. Jednak jest to rzadko praktykowane. Trudno oczekiwać, że będzie inaczej po wprowadzeniu sztywnego 60-dniowego terminu płatności. Bo kto pójdzie do sądu po odsetki? Wiązałoby się to z utratą klienta i rynku zbytu. Bardziej opłaca się dłużej poczekać na zapłatę — mówi Bartosz Wyżykowski.

— Narzucanie sztywnych terminów płatności firmom niewiele pomoże. Potrzebne są rozwiązania systemowe w zakresie regulacji podatkowych. Niestety, minister finansów blokuje zmiany, czym przyczynia się do potęgowania zatorów płatniczych — uważa Andrzej Malinowski, szef Pracodawców RP. Biznes twierdzi, że należy firmom pozostawić swobodę w ustalaniu terminów płatności i wprowadzić np. kasowe rozliczanie podatku VAT (od zapłaconych faktur), uniemożliwić dłużnikom wliczania nieuregulowanej kwoty do kosztów uzyskania przychodów, wprowadzić system prolongaty podatku czy stworzyć system uproszczonych procedur dochodzenia wierzytelności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu