Jeśli Moskwa chce rozwinąć swą postsowiecką gospodarkę i uniknąć odwrotnego od zamierzonego skutku reform, to musi w większym stopniu polegać na dobrym prawie, a mniej na interwencji państwa - oceniła OECD w najnowszym raporcie, opublikowanym w poniedziałek.
"Słabość, nieudolność i korupcja wszystkich odmian władzy są najważniejszą przeszkodą na drodze do dalszego postępu w reformowaniu Rosji - stwierdza się w raporcie, zatytułowanym "Rosja: budowanie zasad dla rynku"
Międzyrządowa organizacja skupiająca kraje o rozwiniętej ospodarce ocenia, iż Rosja to "słabe państwo z silnymi przedstawicielami władzy", które oddala się od rządów prawa i dryfuje w stronę mieszania się władzy do gospodarki, jak za dawnych lat.
"Rząd rosyjski (...) musi stworzyć administrację publiczną, która byłaby zdolna i chętna do wypełniania roli, jaka na nią spada w warunkach gospodarki o funkcjonującym rynku" - napisano.
Raport ujrzał światło dziennie na kilka dni przed podejmowaną przez Kreml próba renacjonalizacji dużego udziału w Gazpromie, największej na świecie firmie gazowej, która zarazem - jak ocenia OECD - jest jednym z głównych hamulców opóźniających postępy Rosji na drodze do zreformowania gospodarki.
"Nie nastąpiły prawie żadne postępy w reformowaniu przemysłu gazowego, który jest prawdopodobnie najmniej zreformowanym sektorem i - niewątpliwie - jednym z najmniej efektywnych" napisali autorzy opracowania, dodając, że olbrzymia firma gazowa już teraz funkcjonuje w praktyce jak narzędzie państwa.
"Gazprom wyróżnia się, nawet przy uwzględnieniu obowiązujących w Rosji zwyczajów korporacyjnych, jako firma o pod wyjątkowej nieprzejrzystości" - oceniają eksperci Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. "Nie wiadomo, czy jakaś istotna reforma zostanie przedsiewzięta w dającej się przewidzieć przyszłości".