OFE idą na wojnę cenową

Ostrowska Katarzyna
opublikowano: 1999-03-02 00:00

OFE idą na wojnę cenową

Otwarte fundusze emerytalne zdecydowały się na rozpoczęcie walki prowizyjnej. Już cztery OFE zmniejszyły opłaty manipulacyjne od składki. W tej chwili najniższą opłatę proponuje OFE Ego, zarządzane przez PTE BIG Banku Gdańskiego, najwyższą zaś — OFE PBK Orzeł, zarządzane przez PTE PBK.

Opłaty pobierane przez OFE muszą pokryć wszystkie koszty działalności Powszechnych Towarzystw Emerytalnych. Nie mają one bowiem żadnych innych przychodów. Początkowo OFE określiły je na poziomie 7,9-15 proc. od wnoszonej składki. Kilka OFE, w ramach walki z konkurencją, postanowiło zmniejszyć swoje opłaty. Ponadto — jak wynika z badań — dla przyszłych klientów OFE wysokość opłaty ma znaczenie zasadnicze. Obecnie najwyższa opłata pobierana od składek wynosi 11 proc.

Dość drogie PTE

Generalnie nie można jeszcze ocenić, czy opłaty są dobrze obliczone i czy zawierają wszystkie koszty.

— Opłata od składki pokrywa wszelkie koszty działalności, ponoszone w pierwszym okresie przez PTE. Najważniejsze są koszty dystrybucyjne oraz marketingowe — uważa Krzysztof Szajek, prezes PTE Pioneer.

Koszty te, jego zdaniem, będą się zmniejszać i wówczas można stopniowo obniżać opłaty. Teraz jednak Pioneer nie zamierza tego robić.

— Dokładnie nie możemy powiedzieć, o ile zmniejszymy opłaty. Niektórych czynników nie można przewidzieć — mówi Krzysztof Szajek.

Jego zdaniem, działalność funduszu będzie opłacalna po trzecim roku działalności i dopiero wtedy można będzie pomyśleć o obniżeniu składek.

Prowizje w dół

W ostatnim czasie cztery OFE obniżyły swoje opłaty. m.in. OFE PZU Złota Jesień obniżyło ją z 11 na 9 proc. w pierwszych dwóch latach, z 9 na 7 proc. w trzecim roku oraz z 6 do 3 proc. po 16 latach.

Z kolei Mariusz Dąbkowski, członek zarządu PTE BIG Banku Gdańskiego, zaznacza, że fundusz Ego zamierza konkurować przez cały czas proponując najniższą opłatę.

Ciekawe rozwiązanie zaproponowało Bankowe OFE, zarządzane przez PKO/Handlowy PTE, obniżając opłatę w pierwszym roku z 12,9 do 9,9 proc., później stopniowo ją zmniejszając i dochodząc po 20 latach oszczędzania do 2,5 proc., a po 25 latach w ogóle rezygnując z prowizji.

PTE ponoszą dwa rodzaje kosztów: stałe — wynikające z samego funkcjonowania funduszu, centrali i pracowników oraz zmienne — związane z prowadzeniem rachunku i wynagrodzeniem agenta transferowego. Do tego dochodzą koszty obsługi banku depozytariusza.

Katarzyna Ostrowska

Możesz zainteresować się również: