Kolejny mniejszościowy akcjonariusz walczy o Mispol. Pozew przeciwko uchwale o zniesieniu dematerializacji akcji spółki i wycofaniu ich z giełdy wniósł OFE Polsat. Fundusz domaga się również zabezpieczenia pozwu poprzez wstrzymanie wykonania uchwały, podjętej 1 marca.
„Jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, godząca w interesy spółki i mająca na celu pokrzywdzenie akcjonariusza mniejszościowego” — ocenia OFE Polsat. Podobny pozew wniósł w marcu Bakalland, który ma około 8 proc. akcji producenta konserw i dań gotowych. Sąd wówczas zdecydował o udzieleniu takiego zabezpieczenia. Komentarza zarządzających OFE Polsat nie udało nam się uzyskać.
Milczy również Mispol. Akcjonariusze będą musieli jednak rozmawiać już 9 maja na walnym zgromadzeniu (zwołanym na żądanie Bakallandu). Kluczowym punktem obrad ma być powołanie biegłego rewidenta ds. szczególnych. W piątek okazało się, że Bakalland wnioskował jeszcze o ustalenie liczby członków rady nadzorczej (na 8) oraz jej wybór w głosowaniu grupami. Zarząd Mispolu nie uwzględnił tego drugiego wniosku, twierdząc, że Bakalland nie dysponuje wystarczającą liczbą akcji.
Atmosfera wokół spożywczej spółki zaczęła zagęszczać się pod koniec 2012 r., gdy litewska Newma Hildings (kontrolująca 66 proc. akcji Mispolu) ogłosiła wezwanie, oferując 1,03 zł za walor. Znany inwestor Marek Jutkiewicz, posiadający ponad 5 proc. akcji, zadeklarował, że akcji nie sprzeda, bo — jego zdaniem — wycena powinna oscylować wokół 8 zł.
Ostatecznie w wezwaniu Litwini kupili ponad 133 tys. akcji z ponad 6 mln, które chcieli, a papiery Jutkiewicza przejął Bakalland. W ubiegłym roku Mispol miał 40 mln zł straty netto i 227,8 mln zł przychodów. W I kw. 2013 r. szacunkowe obroty wynosiły 50-51 mln zł, a wynik netto zmieścił się w przedziale od -0,3 mln zł do 0,1 mln zł.