Ofensywa komisji bez Palikota

Jarosław Królak
opublikowano: 04-02-2009, 00:00

Elastyczne zatrudnienie, okiełznanie Sanepidu i rozliczanie podatków w dowolnym urzędzie — to niektóre cele komisji.

Zadaniem Przyjaznego Państwa jest odbieranie władzy urzędnikom

Elastyczne zatrudnienie, okiełznanie Sanepidu i rozliczanie podatków w dowolnym urzędzie — to niektóre cele komisji.

Polityczne emocje wokół sejmowej Komisji Nadzwyczajnej Przyjazne Państwo wreszcie opadły. Janusza Palikota na stanowisku jej szefa zastąpił Mirosław Sekuła. Nie pozostało mu nic innego, jak zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Tym bardziej że poprzednik wysoko zawiesił poprzeczkę.

— Właśnie opracowaliśmy plan działania w 2009 r. Naszym głównym zadaniem jest odebranie urzędnikom władzy nad obywatelami i firmami. Będziemy szukać rozsądnych kompromisów — zapewnia Mirosław Sekuła.

Na pierwszy ogień

Co znajdzie się na celowniku komisji?

— Przede wszystkim musimy uelastycznić zatrudnianie, co jest szczególnie ważne w obliczu coraz trudniejszej sytuacji gospodarczej. Prawo chroni pracowników dużych firm, czego nie można powiedzieć o małych przedsiębiorcach zatrudniających jedną lub kilka osób. Aby w mikrofirmie kogoś zwolnić, trzeba dopełnić wiele obowiązków, a pracownik może z dnia na dzień porzucić pracę bez konsekwencji. Chcemy więc zrównać strony w ich prawach i obowiązkach. Pracownik porzucający pracę bez uzasadnienia też powinien ponosić konsekwencje — uważa Mirosław Sekuła.

Komisja planuje zmienić system rozliczania nadgodzin i czasu pracy.

— Uważamy, że nadgodziny powinny być rozliczane w skali roku, a nie miesięcznie, tak jak obecnie. Ponadto czas pracy powinien być rozliczany w skali miesiąca, a nie tygodniowo. Obowiązujące zasady krępują pracodawców. W zależności od potrzeb firmy strony muszą mieć możliwość ustalenia, że w danym tygodniu pracuje się np. po cztery godziny dziennie, a w następnym po 10 — tłumaczy poseł PO.

Nie ma dobrych wieści dla kontrolerów z Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS).

— Ona najbardziej daje się we znaki firmom, hamuje rozwój przedsiębiorczości. To instytucja, która często po prostu poluje na firmy. Dlatego zależy nam na jej okiełznaniu poprzez ograniczenie jej kompetencji. Naszym zdaniem, PIS ma zbyt duże uprawnienia i wymagania. W innych krajach Unii Europejskiej są znacznie mniejsze niż w Polsce — mówi Mirosław Sekuła.

Czy inne inspekcje wpadną pod lupę komisji?

— Nie możemy prowadzić wojen na wszystkich frontach. I tak szykuje się ich całkiem sporo — dodaje poseł.

Komisja zamierza natomiast dobrać się do koncesji i zezwoleń.

— Jest ich co najmniej o 40 za dużo. Obszary reglamentowane są nadzwyczaj korupcjogenne i utrwalają władzę urzędników — deklaruje Mirosław Sekuła.

Pijmy na zdrowie

Po odejściu Janusza Palikota z funkcji szefa komisja ma większe pole manewru w kwestii zniesienia ograniczeń w handlu alkoholem (Janusz Palikot przez wiele lat był właścicielem zakładów produkujących alkohol).

— Od dłuższego czasu chcemy znieść zakaz ro- bienia zakupów alkoholowych przez przedsiębiorców w sklepach detalicznych. Obecnie mogą go kupować tylko w hurtowniach. Ponadto planujemy umożliwić sprzedaż alkoholu w wielu miejscach, w których obecnie nie wolno. Skoro można go kupić np. na stacjach benzynowych, to czemu nie wolno np. na dworcach kolejowych czy autobusowych? To absurdalne — uważa szef komisji.

Na jej celowniku są bariery administracyjne, jak np. obowiązek rozliczania podatków tylko w urzędzie miejsca zameldowania.

— Podatki można by płacić w dowolnym urzędzie. Administracja skarbowa ma możliwości przekazywania sobie tego typu informacji — dodaje poseł.

Komisja zamierza też zadrzeć z korporacjami.

— Zależy nam na udziale obywateli, osób zaufania publicznego, w komisjach dyscyplinarnych zajmujących się przypadkami odpowiedzialności lekarzy za błędy. Byłyby to osoby wybierane przez samorządy, podobnie jak w przypadku ławników sądowych. Chodzi o zwiększenie jawności i naruszenie fałszywie rozumianej solidarności zawodowej. Naszym celem jest zwiększenie uprawnień pokrzywdzonych i uspołecznienie kontroli nad odpowiedzialnością zawodową. Ale idzie nie tylko o lekarzy. Także o inne zamknięte zawody, np. adwokatów, radców prawnych czy notariuszy. Myślimy też o ułatwieniu dostępu do zawodów adwokata, radcy, notariusza, doradcy podatkowego, komornika, biegłego rewidenta, ale też architekta czy urbanisty — mówi Mirosław Sekuła.

okiem eksperta

Katarzyna Urbańska

PKPP Lewiatan

Uważamy, że Komisja Przyjazne Państwo powinna w pierwszej kolejności zająć się zwiększeniem elastyczności prawa pracy, aby pomóc firmom w czasie pogarszającej się sytuacji gospodarczej. Przedsiębiorcy oczekują uelastycznienia zasad zatrudniania oraz czasu pracy.

Bardzo ważne jest wyeliminowanie barier utrudniających inwestowanie.

Przeszkód jest mnóstwo. Wystarczy przyjrzeć się regulacjom dotyczącym budownictwa czy szeroko rozumianej infrastruktury.

Oczkiem w głowie rządu i parlamentu powinno być przyspieszenie procedur przyznawania funduszy unijnych.

Przedsiębiorcy nadal borykają się z bublami w prawie podatkowym, które utrudniają należyte rozliczanie się z fiskusem. Komisja powinna również wspólnie z rządem wziąć się ostro do likwidowania koncesji i zezwoleń. Idzie trudny czas dla gospodarki, więc nie łudźmy się, że bez liberalizacji prawa firmom będzie łatwo utrzymać miejsca pracy.

Jarosław

Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu