Oferta TP SA zdeterminuje wydarzenia na giełdzie

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1998-11-09 00:00

Oferta TP SA zdeterminuje wydarzenia na giełdzie

LEKKIE TĄPNIĘCIE: Zgodnie z przewidywaniami analityków, koniec tygodnia stał pod znakiem realizacji zysków i zamykania pozycji, co spowodowało spadek giełdowych indeksów.

Tak jak się tego spodziewała większość uczestników rynku, piątkowa sesja na GPW przyniosła lekką korektę notowań. Choć spadki indeksów nie były zbyt duże (WIG -0,2 proc.), potwierdziły jednak czwartkową zmianę trendu. Zdaniem analityków, takiego rozwoju wypadków należało się spodziewać, gdyż ostatnia fala wzrostów nie miała żadnych podstaw. Przynajmniej w przypadku warszawskiej giełdy. Świat natomiast w minionym tygodniu był pod wrażeniem wyższego, niż wynikało z wcześniejszych prognoz, wzrostu PKB (ponad 3 proc.) w Stanach Zjednoczonych.

TE OPTYMISTYCZNE informacje bardzo motywująco podziałały na zachodnich inwestorów, którzy z zapałem wzięli się do kupowania akcji. Można jednak zadać sakramentalne pytanie, na ile starczy im zapału i samozaparcia, gdyż obecna sytuacja światowej gospodarki ani na jotę nie różni się od stanu sprzed rosyjsko-brazylijskiego kryzysu. Z tego względu obecne wzrosty powinny być traktowane jedynie jako korekty wcześniejszych załamań.

RODZIMI inwestorzy przyłączyli się do fali euforii, co szczególnie widać było w ogromnym wzroście obrotów. W ciągu całego minionego tygodnia na parkiecie przeważał popyt, który dopiero w trakcie czwartkowej i piątkowej sesji uległ lekkiemu wyhamowaniu. Zainteresowanie akcjonariuszy cechowało się jednak znaczną wybiórczością, co dało o sobie znać w preferowaniu przy zakupie akcji tylko kilku spółek. Należały do nich przede wszystkim firmy z branży bankowej i informatycznej, które w miarę dobrze radzą sobie z wahaniami koniunktury. Z tego względu w skali całego tygodnia największy wzrost w ujęciu procentowym stał się udziałem indeksu WIG 20, który w porównaniu z poprzednim tygodniem podskoczył aż o 8,1 proc. Tak znaczne wzmocnienie spółek wchodzących w skład tego indeksu wynikało — jak twierdzą specjaliści — z powrotu na rynek zagranicznych inwestorów, którzy ponownie ulokowali trochę kapitału w największych giełdowych spółkach.

ZASKAKUJĄCY dla całej giełdy był znaczący wzrost notowań firm farmaceutycznych. Mimo braku jakichkolwiek przesłanek, zarówno akcje Jelfy, jak i kutnowskiej Polfy w ciągu tygodnia zanotowały ponad 30 proc. wzrost wartości. Dzięki temu obie spółki powoli wychodzą z dołka spowodowanego wstrzymaniem eksportu leków na Wschód, a co za tym idzie obniżeniem prognoz wyników finansowych.

W PIĄTEK na rynku równoległym mieliśmy do czynienia z kolejnym debiutem. Nie wypadł on niestety pomyślnie dla posiadaczy akcji Energopolu. Kupując je w publicznej ofercie musieli oni zapłacić po 20 zł za każdy walor, a pierwsze notowanie ustaliło się na poziomie zaledwie 10 zł.

KOLEJNE sesje na warszawskiej giełdzie w dużej mierze uzależnione będą od wyników oferty TP SA. Co prawda publiczna sprzedaż akcji tej spółki cieszyła się sporym zaintersowaniem, niemniej jednak było ono trochę niższe niż mogłaby na to wskazywać ranga przedsięwzięcia.

DECYDUJĄCE znaczenie będą mieli zagraniczni inwestorzy, a właściwie wielkość udziałów, jakie nabyli oni w prywatyzowanej spółce. Jeśli te będą duże, można oczekiwać kolejnej fali wzrostów.