Okna na wszystkie strony świata

Karol Jedliński
05-12-2005, 00:00

Produkty Alsecco wciąż sprzedają się na pniu. Tak samo jak rok temu, kiedy spółka z Nysy okazała się najszybciej rozwijającą się firmą w swoim regionie.

Kiedy patrzy się na dzisiejsze osiągnięcia i pozycję rynkową Zakładu Produkcyjno-Handlowo-Usługowego Alsecco, aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu siedzibą firmy był… garaż. Obecnie Alsecco, producent okien, to czołowe przedsiębiorstwo w regionie i po raz drugi z rzędu lideruje opolskim Gazelom.

— Nasza recepta na sukces jest prosta. Musimy stawiać w 100 proc. na rozwój, inaczej szybko znikniemy z rynku — mówi Mariusz Zając, jeden z trzech współwłaścicieli firmy.

Koncepcja co rok

Pod z pozoru prostymi receptami na udany biznes kryje się skuteczna rynkowa strategia Alsecco. Jeszcze w zeszłym roku firma dynamicznie rozwijała swoją sieć dystrybucyjną. Miała 30 punktów handlowych w dużych miastach regionu. Teraz ich liczba zmniejszyła się o połowę.

— Zmieniliśmy koncepcję dystrybucji. Kiedy wyrobiliśmy sobie markę, zdecydowaliśmy się na kilkanaście punktów dystrybucji będących niezależnymi podmiotami. Działają one na zasadzie franczyzy — tłumaczy Mariusz Zając.

Dodatkowo producent okien ma swoje regionalne centra w Nysie, Bytomiu, Opolu, Wrocławiu i Żorach. Firma rozwija też usługi serwisowe i montażowe, starając się aktywnie działać na rynku obsługi firm budowlanych. Choć większość klientów firmy stanowią odbiorcy detaliczni, skłonni wydać średnio 2-3 tys. zł, Alsecco z powodzeniem walczy o większe zamówienia.

— Wartość naszych największych montaży liczy się na setki tysięcy złotych. Tak było choćby w przypadku Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W Piekarach Śląskich wygraliśmy przetarg o wartości 800 tys. zł — podkreśla współwłaściciel Alsecco.

Otwarcie na zagranicę

Ostatnie kilkanaście miesięcy w historii firmy stało pod znakiem dużych inwestycji. Nowy biurowiec, zmodernizowany park maszynowy, inwestycje w zaplecze logistyczne.

— Szacuję, że one pochłaniają czwartą część naszych przychodów. Ciągle podnosimy jakość produktów i obsługi. Teraz nasze okna to kompilacja polskich szyb i profili z niemieckimi okuciami — opisuje Mariusz Zając.

Ostatnio coraz więcej nabywców okien Alsecco to zagraniczni klienci. Głównie z Danii, Niemiec, Czech i Słowacji. W tych ostatnich dwóch krajach powstają pierwsze punkty sprzedaży produktów z nyskiej fabryki.

— Szukamy klienta wszędzie. Szczególnie w Unii Europejskiej, gdzie granica nie jest już barierą — tłumaczy Mariusz Zając.

Nowoczesny zakład w Nysie produkuje kilkaset okien dziennie, w skali roku daje to około 70 tys. Przy obecnym tempie rozwoju możliwe jest, że firma osiągnie poziom produkcji 100 tys. okien rocznie i po raz kolejny zwycięży w regionalnym rankingu. Wtedy każdy z trzech wspólników Alsecco będzie miał swoją własną statuetkę w gabinecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gazele - oferta rekalamowa / Okna na wszystkie strony świata