Okropny, niezbedny kapitalizm

PAP
27-06-2009, 07:56

Najgorsze jest już za nami, choć rządy, banki centralne i instytucje międzynarodowe muszą uporządkować wiele spraw - powiedział "Gazecie Wyborczej" George Soros w odpowiedzi na pytanie, w którym punkcie kryzysu finansowego jesteśmy obecnie.

Dodał, że chodzi nie tylko o skutki kryzysu, czyli nagromadzenie toksycznych aktywów w bankach, upadek firm, ale przede wszystkim o przeprowadzenie zmian w regulacjach, by nie dopuścić do ponownego kryzysu za jakiś czas.

W jego opinii na rynkach finansowych nieustannie powstają bańki spekulacyjne. Konieczne są regulacje, które będą temu przeciwdziałały i nie pozwalały na nadmierny wzrost zadłużenia.

Po pierwsze, instytucje nadzorujące rynki finansowe muszą przeciwdziałać narastaniu bańki. Alan Greenspan kategorycznie sprzeciwiał się temu, twierdząc, nie bez racji, że jeżeli rynki nie są w stanie rozpoznać baniek spekulacyjnych, to tym bardziej nie będą tego w stanie zrobić organy nadzoru. Nie zmienia to jednak faktu, że banki centralne i nadzory finansowe nie mogą uchylać się od odpowiedzialności za kontrolę stabilności rynków.

Po drugie, nie wystarczy kontrolowanie podaży pieniądza. Potrzebna jest też kontrola polityki kredytowej banków. Kto bierze kredyty, w jaki sposób są zabezpieczane. Przy kredytach hipotecznych nadzór powinien określać minimalny wkład własny klienta, by w porę ograniczać nadmierną ekspansję kredytową.

Nadzór finansowy powinien też hamować spekulację na rynkach finansowych, która prowadzi do oderwania wyceny rozmaitych instrumentów od ich rzeczywistej wartości. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Okropny, niezbedny kapitalizm