Olewnik zbuduje sieć barów

Trafiliśmy w niszę — ocenia mięsna spółka. Po ponad rocznym teście Stara Wędzarnia chce wyjechać na polskie drogi

Sklepy to podstawa, ale dodatkowy kanał sprzedaży — czyli własne punkty gastronomiczne, w których można realizować wyższe marże — to marzenie wielu producentów. O tym, jak procentują, przekonali się już piwowarzy (patrz ramka). Dołączają do nich reprezentanci branży mięsnej.

W lokalu Stara Wędzarnia Grill Bar Grupa Olewnik serwuje wyprodukowane przez siebie mięsa. Choć takie połączenie dzięki dostępowi do surowca może się wydawać naturalne, to nie ma jeszcze na rynku sieci gastronomicznej stworzonej przez zakłady mięsne. [FOT. GN]
Zobacz więcej

W lokalu Stara Wędzarnia Grill Bar Grupa Olewnik serwuje wyprodukowane przez siebie mięsa. Choć takie połączenie dzięki dostępowi do surowca może się wydawać naturalne, to nie ma jeszcze na rynku sieci gastronomicznej stworzonej przez zakłady mięsne. [FOT. GN]

Grupa Olewnik, korzystając z marki Premium Stara Wędzarnia, będzie otwierać kolejne lokale pod szyldem Stara Wędzarnia Grill Bar. Pierwszy powstał półtora toku temu w Drobinie (woj. mazowieckie), nieopodal zakładów grupy.

— Poszukujemy kolejnych lokalizacji. Interesują nas te przy drogach — chcemy być w miejscach obsługi pasażerów przy autostradach i drogach ekspresowych, ale szukamy też miejsca w pobliżu Warszawy — mówi Anna Olewnik-Mikołajewska, prezes Grupy Olewnik.

Pomysł na gastronomiczny biznes podsunęli spółce jej klienci. — Pytali, dlaczego właściwie nie można zjeść u nas naszej karkówki z grilla. Uruchomiliśmy bar w pobliżu zakładu i stopniowo poszerzaliśmy menu. Sam koncept rozszerzyliśmy o część sklepową, w której sprzedajemy własne mięso i wędliny. Już teraz widzimy, że może to być bardzo ciekawy kanał dystrybucji naszych wyrobów. Zwłaszcza że dzisiaj w branży mięsnej problemem jest sprzedaż, a nie produkcja — opowiada Anna Olewnik-Mikołajewska.

Mięso w kręgielni

Branża pomysłowi przyklaskuje, choć uważa, że to ciężki kawałek chleba. — Gastronomia sieciowa to trudny biznes, bo wymaga zapewnienia tej samej jakości i dobrej logistyki. Będę się więc przyglądał z ciekawością, choć my nigdy takiego kanału dystrybucji nie rozważaliśmy — twierdzi Maciej Duda, wiceprzewodniczący rady nadzorczej PKM Duda.

— Własne bary to dobry pomysł. Konspol przymierzał się do nich, ale zabrakło nam czasu. Na razie koncentrujemy się na rozbudowie mocy produkcyjnych w kraju i za granicą. Mamy wprawdzie restaurację i bar w Nowym Sączu, w których serwujemy własne wyroby, ale nie były budowane z myślą o stworzeniu sieci. Moje dzieci uruchomiły kręgielnię, więc naturalne wydawało się poszerzenie jej o gastronomię — tłumaczy Kazimierz Pazgan, prezes Grupy Konspol. Lokale pod szyldem Złoty Indyk chciał rozwijać Indykpol. To już zamknięty rozdział.

— Otworzyliśmy jeden punkt w warszawskiej Promenadzie i to nas zniechęciło na długo do gastronomicznego biznesu. Naszym pomysłem był ekskluzywny drobiowy fast food. I choć klienci bardzo chwalili jedzenie, frekwencja była za mała i lokal zamknęliśmy — mówi Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu. Teraz największy akcjonariusz Indykpolu, czyli Rolmex, wraca do gastronomii, choć w zupełnie innej dziedzinie. — Rolmex importuje wina i otworzył w Warszawie Winkolekcja Wine Bar. Mamy tam wystawę najlepszych produktów Indykpolu, ale nie wpływamy na menu restauracji — dodaje Piotr Kulikowski.

Nisza przy drodze

Grupa Olewnik ocenia dotychczasową sprzedaż w barze jako obiecującą, choć szczegółów nie chce ujawniać.

— Popularność lokalu pokazuje nam, że najwyraźniej trafiliśmy w niszę, której przy drodze brakowało. Biorąc pod uwagę to, że Polacy coraz bardziej przyzwyczajeni są do jedzenia poza domem, widzimy dla siebie szanse na zwyżki— twierdzi Anna Olewnik-Mikołajewska. Na razie Grupa Olewnik chce rozwijać kolejne punkty własnymi siłami.

— Ile punktów będzie w perspektywie kilku lat — tego jeszcze dokładnie nie wiemy — dodaje prezes Grupy Olewnik.

Procenty pączkują

Grupa Żywiec postawiła na własne Piwiarnie Warka osiem lat temu. Teraz ma ich 79, dzięki czemu jest liderem na rynku pubów. Podobny projekt próbuje również rozwijać Marek Ciechan, właściciel browarów regionalnych Ciechan, Lwówek i Bojanowo. Na razie ma dwa puby (w planach trzeci) i przyznaje, że powoli uczy się tego biznesu.

Zbudowanie kilkuset pijalni wódki zaplanowali Grzegorz Ślak, prezes Bartimpeksu, i jego współwłaściciel Tomasz Gudzowaty. Ich „Ojczysta Czysta” ma być połączeniem alkoholowego dyskontu i restauracji. Będą w nim sprzedawane wódki produkowane przez należący do Bartimpeksu Akwawit-Polmos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Olewnik zbuduje sieć barów