Olsztyńska gazela jak księgarski OIOM

Książnica Polska rusza na ratunek małym księgarniom wypychanym z rynku przez sieci, dyskonty i internet

Jerzego Okuniewskiego, prezesa Książnicy Polskiej — „Gazeli Biznesu 2005”, nic nie zraża. Nawet budowa metra w Warszawie, odgradzająca jego księgarnie od świata i potencjalnych klientów.

— Byłem już w swoim długim życiu kilka razy pod wozem i zawsze się podnosiłem — mówi Jerzy Okuniewski. Pomaga też utrzymać pion innym przedsiębiorcom z branży. Stworzył program partnerstwa dla księgarń, do którego dołączyło już 30 placówek. Flagowy obiekt Książnicy Polskiej, w Olsztynie, ma cztery kondygnacje. Obok księgarni jest kino studyjne z dwiema salami i szkoła. — Jesteśmy dla księgarń oddziałem intensywnej terapii — działamy ratunkowo — mówi Jerzy Okuniewski.

Równia pochyła

Ratunek mniejszym firmom z branży jest bardzo potrzebny, bo na rynku dzieje się coraz gorzej. Przychody wydawców osiągnęły w 2011 r. 2,71 mld zł, co oznacza 8-procentowy spadek w ciągu roku — szacuje Biblioteka Analiz monitorująca rynek. Na 2012 r. prognozuje spadek o 6 proc. To już czwarty spadkowy rok z rzędu.

Obłożenie książek 5-procentową stawką VAT w 2011 r. tylko przyspieszyło osuwanie się rynku po równi pochyłej. Ale nie wszystkim dostało się jednakowo.

— Spadek sprzedaży książek najmocniej dotyka indywidualne księgarnie. Sieci, takie jak Empik czy Matras, notują wzrost. Duże podmioty są wystarczająco silne, by uzyskiwać czasową wyłączność na najbardziej atrakcyjne premiery. Daje im to dużą przewagę nad mniejszą konkurencją. Dynamicznie rośnie też sprzedaż książek w sieciach dyskontowych, takich jak Biedronka, w których ceny są znacznie niższe — mówi Paweł Waszczyk z Biblioteki Analiz.

Konkurencję dodatkowo zaostrza internet. Na Allegro, najpopularniejszym serwisie e-commerce, Polacy kupili w ubiegłym roku 5 mln książek, o 20 proc. więcej niż w 2010 r. Coraz częściej kupują też książki przy okazji — na stacjach benzynowych czy w specjalistycznych sklepach, np. winiarskich czy zoologicznych. Liczba placówek księgarskich spadła o 15 proc. w ciągu ostatnich 12 lat — do 2,4 tys., liczba zatrudnionych w branży pracowników o 18 proc. — do 6,4 tys. A to nie koniec zmian. PwC prognozuje ponad 11-krotny wzrost sprzedaży e-booków i audiobooków z 10 mln USD w 2011 r. do 106 mln USD w 2016 r.

— Najlepszą drogą dla mniejszych graczy rynkowych jest znalezienie niszy i specjalizacja, co pozwoli na zdobycie i utrzymanie wiernych klientów i dalszy rozwój — uważa Andrzej Kosiński, dyrektor działu książki i wydawnictw w EMPiK.

Razem raźniej

Przy kilkunastoprocentowej rentowności i spadającej sprzedaży księgarniom potrzebny jest też efekt skali. Właśnie to chce im zapewnić Książnica Polska. Firma finansuje zakup towaru dla małych placówek, obejmuje je akcjami marketingowymi i promocyjnymi, niektóre wyposaża w meble i sprzęt. W zamian za to pobiera 10 proc. marży ze sprzedaży.

— W naszych księgarniach nie ma słowa „nie”. Jeśli nie mam książki, o którą pyta klient, sprowadzę ją z Giżycka czy innej placówki w sieci. Jeśli nie ma jej w żadnej, znajdę ją na Allegro — mówi Jerzy Okuniewski. Wiele małych księgarni szuka jednak własnej drogi. Atena jest ostatnia w swoim powiecie. To powszechne zjawisko — rzadko który powiat na Dolnym Śląsku ma więcej niż jeden sklep z książkami. Z rynku wypychają je… nauczyciele.

— Ekonomicznym fundamentem księgarni ogólnoasortymentowych jest sprzedaż podręczników. Coraz częściej handlują nimi jednak nauczyciele. W tej sytuacji staramy się walczyć o młodych czytelników. Przybliżamy im książki poprzez spotkania autorskie czy akcje typu „książeczka za złotego, w ramach których dziecko może samo sobie wybrać książkę i za nią zapłacić — mówi Rafał Czerniga z księgarni Atena.

Bookarnia w Sopocie robi maratony czytania książek, podczas których znane postaci Trójmiasta czytają książki przez całą dobę. A KredKafe w Warszawie to miejsce towarzyskich spotkań mam z dziećmi oraz sklepik z zabawkami i ubraniami, obok którego funkcjonuje księgarnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu