OncoArendi myśli, co zrobić z milionami

opublikowano: 25-11-2020, 22:00

Spółka biotechnologiczna po sprzedaży praw do pierwszej cząsteczki pracuje nad nową strategią. Zastrzyk gotówki w wysokości 122 mln zł na realizację wszystkich celów nie wystarczyPlany inwestycyjne

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Kiedy spółka przedstawi nową strategię
  • Kiedy pieniądze od Galapagos wpłyną na konto spółki
  • Na jakim etapie są prace nad OATD02

Akcjonariusze biotechnologicznego OncoArendi Therapeutics mają za sobą zielony listopad. Kurs spółki, zajmującej się poszukiwaniem nowych leków, od początku miesiąca wzrósł o około 200 proc. Powód? Ogłoszona 5 listopada umowa z belgijską grupą Galapagos, która kupiła prawa do najbardziej zaawansowanego projektu polskiej spółki - cząsteczki OATD-01, mającej znaleźć zastosowanie przede wszystkim w leczeniu chorób zwłóknieniowych płuc.

Całkowita wartość umowy opiewa na 320 mln EUR, czyli prawie 1,5 mld zł, ale taka kwota może trafić do polskiej spółki tylko, jeśli cząsteczka przejdzie z powodzeniem przez trzy fazy badań klinicznych (na razie przeszła przez pierwszą) i zostanie wprowadzona na kluczowe rynki. Na razie konkretem jest płatność z góry i dodatkowe płatności w łącznej wysokości ponad 120 mln zł.

- Umowę z Galapagos traktujemy jako walidację modelu biznesowego spółki oraz potwierdzenie najwyższej jakości naszych cząsteczek. Po transakcji tej skali przyszedł dobry moment na to, by zastanowić się nad konkretnym planem działań w perspektywie co najmniej najbliższych pięciu lat. W pierwszym kwartale przyszłego roku zamierzamy zaprezentować nową strategię, w której wskażemy plany dalszego rozwoju i kapitalizacji posiadanych projektów oraz w jakich dodatkowych obszarach będziemy chcieli się rozwijać i nad jakiego rodzaju terapiami rozpoczniemy prace – zapowiada Marcin Szumowski, prezes OncoArendi.

Zastrzyk gotówki

Umowa z Galapagos przewiduje 25 mln EUR (111,7 mln zł) płatności z góry za prawa do OATD-01 oraz podwójnych inhibitorów chitynaz oraz 2 mln EUR (niespełna 9 mln zł) za prawo pierwokupu innych projektów z platformy chitynazowej.

- Spodziewamy się, że te pieniądze wpłyną na konto spółki w ciągu dwóch tygodni. Pozwolą one na przyspieszenie prac nad dotychczasowymi projektami oraz rozpoczęcie prac nad nowymi. Następne potencjalne płatności od Galapagos wiążą się z osiągnięciem kolejnych kamieni milowych, z których pierwszy może nastąpić już w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Nie możemy wskazać, jakie to konkretnie kamienie milowe i płatności, ale nie odbiegają od standardu w branży. Oczywiście nadal zamierzamy współfinansować realizację projektów z dotacji – mówi Sławomir Broniarek, członek zarządu OncoArendi.

Spółka nie wyklucza też pozyskania kapitału z giełdy. Obecnie jej największym akcjonariuszem, z 30,25-procentowym pakietem, jest Ipopema 112 FIZ AN, powiązany z Michałem Sołowowem. Do Marcina Szumowskiego należy 9 proc. akcji.

- Kolejną ofertę publiczną rozważymy w zależności od strategii rozwoju spółki. W tym momencie trudno mówić o konkretnych terminach i kwotach. Staliśmy się bardziej rozpoznawalni i chcielibyśmy przyciągnąć zagranicznych inwestorów instytucjonalnych. Docelowo spółka po dojściu do etapu, na którym będzie miała za sobą dwie komercjalizacje projektów i co najmniej jeden potencjalny lek w ostatniej fazie badań klinicznych, mogłaby być notowana na NASDAQ – mówi Marcin Szumowski.

Kolejka projektów

Sprzedaż praw do OATD-01 oznacza, że dalsze prace nad cząsteczką będą prowadzone i finansowane przez Galapagos. Zespół OncoArendi będzie jednak nadal rozwijał powiązane projekty.

- Galapagos ma prawo ich pierwokupu, prowadzimy więc rozmowy w celu ustalenia, w jakich obszarach terapeutycznych warto rozwijać selektywne inhibitory chitynaz oraz modulatory białek chitynazopodobnych, by zmaksymalizować ich potencjał komercyjny – mówi Marcin Szumowski.

Po transakcji z Galapagos najbardziej zaawansowanym projektem w portfolio spółki jest OATD-02, czyli cząsteczka, która ma być wykorzystywana w terapii nowotworów.

- To teraz dla nas priorytetowy projekt, obok pełnego wykorzystania możliwości jakie daje nam umowa z Galapagos. OATD-02 wymaga jeszcze dodatkowych prac przed doprowadzeniem do badań klinicznych, ale w ostatnich miesiącach zespół rozwiązał kilka kluczowych kwestii i spodziewamy się, że wejdzie do kliniki pod koniec przyszłego roku – mówi Rafał Kamiński, członek zarządu spółki.

Nowa strategia może podbić wycenę
Katarzyna Kosiorek
analityk Trigon DM
Obecne portfolio badawczo-rozwojowe spółki obejmuje cztery projekty innowacyjnych leków na etapie rozwoju klinicznego i przedklinicznego. Analizując aktualny stan zaawansowania projektów, wielkości i perspektywy rozwoju docelowych rynków i potencjalny potencjał sprzedażowy, obecna wycena OncoArendi może odzwierciedlać w większości potencjał obecnie rozwijanych projektów. Przedstawienie strategii rozwoju projektów, jak również rozbudowa portfolio badawczo-rozwojowego, stworzy potencjalną przestrzeń do zwiększenia wyceny spółki.
Kolejna płatność od Galapagos z tytułu zawartej umowy partneringowej dla OATD-01 powinna pojawić się w momencie zakończenia II fazy badań klinicznych. Galapagos zakłada start II fazy na 2021 r., w obszarze chorób włóknieniowych. Czas trwania tej fazy badań szacowany jest na około dwa lata. W tym czasie mogą pojawić się dodatkowe płatności z tytułu innych umów partneringowych, aczkolwiek moment potencjalnych transakcji szacujemy w dłuższej perspektywie czasowej.

W przypadku potencjalnych leków onkologicznych w pierwszej fazie badań klinicznych cząsteczkę podaje się od razu osobom chorym, a nie – jak w innych przypadkach -zdrowym ochotnikom.

- To sprawia, że szybciej można uzyskać dane o wstępnej skuteczności cząsteczki, co z kolei przekłada się na wcześniejszy potencjał komercjalizacyjny niż w przypadku OATD-01. W 2022 r. chcemy już prowadzić zaawansowane rozmowy w tej sprawie, ale na tym etapie jest za wcześnie, by mówić o potencjalnej wartości umowy. Spodziewamy się większej skuteczności OATD-02 w połączeniu z innymi lekami niż jako monoterapia– mówi Marcin Szumowski.

Doprowadzenie OATD-02 do badań klinicznych będzie wymagało jeszcze nakładów przekraczających 20 mln zł, z czego 6-7 mln zł ma być wkładem własnym spółki. Dotacje pomagają też w finansowaniu prac nad pozostałymi projektami w portfolio - onkologicznym YKL-40 i inhibitorami deubikwitynaz.

- YKL40 ma potencjalnie wiele zastosowań – ostatnie doniesienia mówią m.in. o tym, że białko, w które celujemy, pojawia się w zwiększonej ilości u pacjentów z COVID-19 lub z powikłaniami po COVID-19, może też być wykorzystywane do diagnostyki innych chorób. Wyłoniliśmy już cząsteczkę wiodącą i wstępne wyniki jej badań w modelach zwierzęcych powinniśmy uzyskać do końca roku. Możliwe, że będziemy starać się o kolejne dotacje na badania tej cząsteczki we wskazaniach innych niż onkologia. Natomiast w projekcie deubikwitynazowym jesteśmy na wczesnym etapie, cząsteczkę wiodącą powinniśmy jednak wyłonić na przełomie 2020 i 2021 roku – mówi Rafał Kamiński.

Podbicie wartości
Podbicie wartości
Po podpisaniu umowy z Galapagos kurs OncoArendi, którym kieruje Marcin Szumowski, skoczył na historyczne maksimum, a kapitalizacja spółki przekroczyła 700 mln zł. Na kolejne umowy tego typu trzeba będzie jednak poczekać.
DAREK_LEWANDOWSKI

Przedstawiciele spółki nie wykluczają pozyskania przez OncoArendi kolejnych projektów wczesnych faz z rynku.

- Jesteśmy otwarci na kupowanie projektów z rynku, by rozszerzyć nasz wewnętrzny pipeline, ale musi być to coś ciekawszego niż typowe cząsteczki „me too drug”, które już rozwijają w badaniach klinicznych większe firmy – mówi Marcin Szumowski.

OncoArendi ma laboratorium chemiczne w Łodzi, a także laboratoria na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Własnego centrum badawczo-rozwojowego stawiać nie zamierza.

- Nie mamy w planach znaczących inwestycji w infrastrukturę, pieniądze będziemy wydawać raczej na rozwój projektów i na wzmocnienie zespołu. W przyszłym roku w Łodzi przeniesiemy się do nowego laboratorium, które deweloper dostosuje specjalnie do naszych potrzeb, ale będzie to wieloletnia umowa najmu – mówi prezes OncoArendi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane