Oni trafili w dwie dziesiątki

MZ
27-04-2007, 00:00

Polskie spółki giełdowe obecne na Ukrainie liczą, że EURO 2012 pobudzi gospodarkę tego kraju.

Polskie spółki giełdowe obecne na Ukrainie liczą, że EURO 2012 pobudzi gospodarkę tego kraju.

Paweł Wrona

prezes Barlinka

Na organizacji EURO 2012 na Ukrainie najbardziej skorzystają firmy budowlane. Mamy nadzieję, że nasze produkty znajdą zastosowanie przy budowie infrastruktury na potrzeby mistrzostw. Ale na razie trudno oszacować korzyści. Będziemy zabiegać o takie kontrakty. Z moich informacji wynika, że region, w którym budujemy fabrykę, walczy o pieniądze na inwestycje związane z mistrzostwami. Ale nie ulegamy emocjom, tylko robimy swoje. Na przełomie czerwca i lipca uruchomimy nową fabrykę na Ukrainie, która powinna zwiększyć nasze moce produkcyjne o 2 mln mkw., do 8 mln mkw. desek rocznie.

Waldemar Pawlak

prezes Plast-Boksu

Ukraina, otrzymując organizację EURO 2012, dostała certyfikat na rozwój gospodarki. To może zadziałać ze zdwojoną siłą, bo gospodarka naszego sąsiada jest na etapie rozwoju Polski z lat 90. Analizujemy, jak maksymalnie wykorzystać boom, który czeka Ukrainę. Dynamiczny rozwój dokona się także na rynku opakowań. Jesteśmy na to przygotowani. Ostatnio zakupiliśmy nowe urządzenia do naszego ukraińskiego zakładu. Mamy sprecyzowaną strategię. Jej szczegóły ujawnimy w czerwcu.

Piotr Mikrut

prezes Śnieżki

Ukraina to dla nas drugi pod względem ważności rynek zbytu. Mamy tam dwa zakłady. Nasz udział w ukraińskim rynku farb i lakierów wynosi 15 proc. Informacja o przyznaniu organizacji EURO 2012 Polsce i Ukrainie bardzo nas ucieszyła. Tym bardziej że FFiL Śnieżka od kilku lat pozostaje oficjalnym sponsorem polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Na razie trudno określić, jak organizacja ME 2012 wpłynie na rozwój ukraińskiej gospodarki. Z pewnością wzrośnie zapotrzebowanie na materiały budowlane i wykończeniowe. Rynek farb i tak rozwija się tam szybciej niż w Polsce. Rozwój gospodarczy wymuszony organizacją EURO 2012 pomoże nam wzmocnić naszą pozycję na ukraińskim rynku.

Maciej Formanowicz

prezes Forte

Ukraina będzie się rozwijała. EURO 2012 to bardzo mocny impuls dla tej gospodarki. Mamy tam zakład. Wprawdzie jest on najmniejszy w całej grupie, ale chcemy go rozwijać. Szykujemy drugi etap jego modernizacji. Wymierne korzyści w związku z mistrzostwami powinniśmy odczuć w przyszłym roku. Na pewno powstaną nowe hotele, które możemy wyposażyć w meble.

Janusz Filipiak

prezes Comarchu

Organizacja EURO 2012 może Ukrainę w dużym stopniu przybliżyć do standardów europejskich. To ważne dla firm prowadzących tam interesy. Teraz warunki do prowadzenia biznesu są w tym kraju trudne. Dokuczliwe są nieprzejrzyste przepisy podatkowe, częste kontrole oraz duża biurokracja. Mamy nadzieję, że dzięki organizacji mistrzostw będzie łatwiej tam organizować biznes. Traktujemy obecność Comarchu na Ukrainie jako zabezpieczenie pozycji na przyszłość. W kraju, który ma się rozwijać, wypada być obecnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Oni trafili w dwie dziesiątki