Zrzeszeni w OPEC (Organizacji Państw-Eksporterów Ropy Naftowej) producenci postanowili w sobotę na spotkaniu w Wiedniu, że nie będą zmieniać kwot wydobywczych. Ustalili za to, że będą interweniować, jeśli ceny ropy zaczną spadać po zakończeniu zimy.
Zdecydował o tym komitet złożony z trzech krajów: Iranu, Kuwejtu i Nigerii. Poparły je państwa znad Zatoki Perskiej, w tym Arabia Saudyjska, główna rozgrywająca w kartelu.
W niedzielę w stolicy Austrii rozpoczyna się konferencja OPEC.
W ubiegłym roku czołowym tematem obrad była kwestia wysokiej, sięgającej 50 dolarów za baryłkę, ceny surowca i ewentualnych skutków drożyzny dla tempa rozwoju gospodarki światowej.
Pytany o to w sobotę saudyjski minister, Ali Al-Naimi, stwierdził, że "gospodarka świata jest już tak duża, że drobne fluktuacje cen ropy nie grają specjalnej roli".