Open Finance: Dziś dane z rynku pracy w USA

Open Finance
07-12-2007, 09:45

Departament Pracy poda dziś liczbę nowych etatów w  amerykańskiej gospodarce w sektorze poza rolniczym. Inwestorzy spodziewają się, że będzie to 70 tys.

Po cichu jednak rynek może liczyć na więcej, bo w środę w raporcie ADP znalazła się liczba 189 tys. nowych miejsc pracy, apetyty są więc rozbudzone i jest to jedną z przyczyn zwyżek na giełdach. Ale nie jednyną - zgodnie z zapowiedziami wczoraj George Bush przedstawił plan ratowania kredytobiorców hipotecznych. I zgodnie z zapowiedziami jest w nim mowa o zamrożeniu rat kredytowych posiadaczy kredytów subprime dla osób najbardziej zagrożonych bankructwem. Szacuje się, że pomoc może objąć 300 tys. rodzin. Naturlanie jest wiele głosów, że to zbyt mało (takie kredyty ma 2 mln rodzin), są i tacy, którzy uważają, że państwo w ogóle nie powinno się wtrącać w wolny rynek.

SYTUACJA NA GPW

Warszawskie indeksy jak po sznurku zmierzają tam, gdzie sugeruje to analiza techniczna. Wczoraj WIG20 dotarł do 3700 pkt, który wraz z poziomem 3727 pkt pełni teraz strefę oporu - to luka bessy sprzed miesiąca. Oporu nie udało się złamać, bo byłby do tego potrzebny kolejny silny wzrost, a taki mieliśmy już w środę - siły popytu są przecież ograniczone, a i podaż się rozkręca w miarę jak drożeją akcje. Zatem WIG20 zakończył dzień 40 pkt niżej, zarazem także poniżej poziomu otwarcia. Znak, że to podaż osiągnęła wczoraj przewagę, co ma swoją wymowę przy obrotach 1,9 mld PLN na całym rynku. Nie przekreśla to bynajmniej szans na atak na opór w następnych dniach, ale przypomina, że droga powrotu do hossy nie musi być łatwa.
Wczoraj podrożały akcje 129. spółek, potaniały 172. Przewaga obrotów przy spółkach drożejących.

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Po drugim z rzędu silnym wzroście indeksy Dow Jones i S&P dotarły już do ważnych poziomów oporu. Na przełomie października i listopada 13600 pkt dla Dow Jonesa i 1500 pkt dla S&P pełniło ważną rolę wsparcia - teraz są to opory, które przełamać może być trudno. Zwłaszcza, że przez ostatnie dwa tygodnie indeksy już zyskały ok. 7-8 proc. i impet kupujących może zacząć się wyczerpywać. Nawet bardzo dobre dane z rynku pracy, mogą zostać potraktowane jako okazja do realizacji zysków.
Brazylijski Bovespa zyskał 1,3 proc. i w cenach zamknięcia ustanowił nowy rekord wszech czasów.
W Japonii zwyżka została zatrzymana - dziś rano odnotowano trzesięnie ziemii na jednej z wysp. Nikkei zyskał więc 0,5 proc. Kospi spadł o 1 proc., a Hang Seng o 1,5 proc.

PROGNOZA GIEŁDOWA

Wzrost indeksów w USA oczywiście cieszy, ale wielu inwestorów ma świadomość, że niebawem można się spodziewać korekty spadkowej przy Wall Street. Taką korekę obserwujemy już na giełdach w Seulu i Hong Kongu, o których trudno powiedzieć, że entuzjastycznie zareagowały na plan ratowania kredytobiorców w USA.
Dlatego i dziś u nas apetyty na akcje mogą być skromne, a próba przełamania 3700 pkt stoi pod znakiem zapytania. Dodatkową dawkę emocji zapewnią popołudniowe dane z rynku pracy w USA, które mogą zmienić rynkowe nastroje.
Przełamanie 3700 pkt byłoby miłą niespodzianką, w której spełnienie trudno rano uwierzyć. Raczej oczekujemy konsolidacji w przedziale wczorajszych wahań.

WALUTY

Nic wielkiego z kursem euro nie wydarzyło się przez noc. Kurs już wczoraj powrócił do 1,46 USD i nieco powyżej tego poziomu już pozostał. Rynek nie jest skory do większych wahań - inwestorzy wolą poczekać na dzisiejsze dane z rynku pracy, a w szerszej perspektywie na decyzję Fed, co do stóp procentowych, w przyszłym tygodniu. Nie brak głosów, że mimo wszystko stopy powinny zostać obniżone nawet o 0,5 pkt jeśli USA chcą uniknąć recesji. Pytanie jednak, czy chcą też uniknąć inflacji?
Jen spada dziś o 0,1 proc. do dolara i euro.
U nas kurs dolara na dobre już przykleił się do 2,50 PLN i oderwać go będzie bardzo trudno. Euro kosztuje 3,58 PLN czyli tyle samo co wczoraj, frank natomiast potaniał do 2,165 PLN i pewnie zmierza w kierunku wsparcia na 2,15 PLN.

SUROWCE

Jeszcze po wczorajszym spadku cen ropy, ceny udało się podnieść do 90 USD za baryłkę i na tym poziomie inwestorzy witają je także dziś rano. Analiza techniczna daje pewne szanse na odbicie cen, zwłaszcza gdyby inwestorzy uwierzyli, że widmo recesji w USA uda się jednak przegonić, a popyt na paliwo nie osłabnie.
Miedź po drobnych wahaniach drożeje dziś o 0,3 proc. Inwestorzy także w tym przypadku mogą mieć nadzieję, że sektor budownictwa w USA jednak wydobędzie się z tarapatów, a popyt na metal wzrośnie.
Złoto natomiast konsekwentnie trzyma się okolic 805 USD za uncję, jakby inwestorzy nie mogli wciąż się zdecydować - kupować bezpieczeństwo (złoto) czy ryzyko (akcje).

Łukasz Mickiewicz - giełdy zagraniczne, obserwuj akcje, poinformowali przed sesją, surowce

Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW, prognoza giełdowa, waluty

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Open Finance: Dziś dane z rynku pracy w USA