Rozstrzał oczekiwań był wyjątkowo duży - największy optymista spodziewał się wzrostu o 1,2 proc., a największy pesymista spadku o 1,9 proc. Warto pamiętać, że są to dopiero wstępne dane, które będą weryfikowane jeszcze dwukrotnie. Ale cudów nie można się spodziewać. Wydatki konsumentów spadły o 3,1 proc. w ujęciu rocznym - to pierwszy spadek od 1991 r. i największy od 1980 r. Gospodarkę czekają kłopoty, a ekonomiści zastanawiają się już jak duży będzie spadek PKB w IV kwartale. - To będzie spadek o 2-4 proc. - uważa Ethan Harris, szef ekonomistów w Barclays Capital cytowany przez Bloomberga. Tymczasem w Europie indeks nastrojów w gospodarce spadł do 80,4 pkt z 87,7 pkt miesiąc temu.
SYTUACJA NA GPW
Czwarty dzień z rzędu indeksy na warszawskiej giełdzie
szły w górę - WIG20 zyskał 2,6 proc., a WIG dołożył do wczorajszych wzrostów 2
proc. Wczorajszy komunikat oraz wypowiedzi członków RPP sugerują, że polityka
monetarna przechodzi właśnie ewolucję z jastrzębiego nastawienia na neutralne i
koszt pieniądza nie powinien ulec zmianie w najbliższych kilku miesiącach. W
czwartek inwestorzy otrzymali kolejną dawkę raportów kwartalnych ze spółek -
wśród banków nieco lepsze od prognoz okazały się wyniki BRE Banku i Banku BGŻ,
natomiast w branży chemicznej pozytywnie zaskoczyły Zakłady Azotowe Puławy.
Lokalne dno zostało wprawdzie ustalone przez najważniejsze indeksy giełdowe, ale
trzeba pamiętać, że na rynkach akcji bardzo rzadko mamy do czynienia z
gwałtownym odwróceniem trendu przypominającego literę V, a tylko w tym tygodniu
WIG20 urósł już o 15 proc. Rozkład obrotów jednak w dalszym ciągu przemawia
zdecydowanie na korzyść popytu.
GIEŁDY W EUROPIE
Po wczorajszej obniżce stóp procentowych w USA do 1
proc. rynki akcji na całym świecie zdominowali inwestorzy kupujący akcje.
Nastrojów nie popsuły nawet fatalne dane makroekonomiczne napływające z Europy,
gdzie oczekiwania firm i konsumentów odnośnie kondycji gospodarczej na
najbliższe miesiące spadły najsilniej od rozpoczęcia jej monitorowania. Czechy,
Łotwa, Finlandia i Irlandia zweryfikowały w dół prognozy rozwoju gospodarczego
na przyszły rok, przy czym trzy ostatnie kraje oczekują spadku PKB. Wśród
pozytywnych wiadomości należy wymienić wyniki największych europejskich spółek
Royal Dutch Shell i Deutsche Bank oraz niespodziewany spadek bezrobocia w
Niemczech. Za oceanem spadek PKB w USA nie przeszkodził w otwarciu giełd na
plusach. Jutro Bank Japonii zsolidaryzuje się z ECB, FED i innymi bankami
centralnymi i obniży stopy do 0,25 proc.
WALUTY
Euro drożało już dziś do 1,33 USD - najwyższego poziomu od 10
dni, ale inwestorzy uznali, że co za dużo, to niezdrowo. Od dołka w poniedziałek
rano euro zyskało już bowiem 10 centów, wobec czego tak silny ruch wymagał
korekty. Tak też się stało i po południu za wspólną walutę płacono już 1,293
USD.
Podobnie rzecz się miała z jenem, który rano tracił do euro i dolara,
ale po korekcie wzrostowej strata wyniosła 0,5 proc. - mało jak na ostatnie
standardy zmienności.
U nas kursy notowały naprawdę silne wahania. Dolar
spadał dziś już do 2,60 PLN, ale na koniec dnia był o 17 groszy droższy. Euro
taniało do 3,45 PLN by po południu odbić do 3,59 PLN, zaś frank który rano
spadał do 2,316 PLN po południu kosztował już 2,433 PLN.
SUROWCE
Exxon Mobil poprawił swój rekord z poprzedniego kwartału i
zarobił w III kw. 14,8 mld USD - to największy zysk neto wypracowany przez
pojedynczą firmę w historii USA. Oznacza to, że co sekundę Exxon bogacił się o
1865 USD. Jak widać spadające od lipca ceny ropy nie pogorszyły istotnie
efektywności sektora energetycznego - w tym tygodniu wynikami pozytywnie
zaskoczyły również inne naftowe kolosy - brytyjski BP oraz Royal Dutch Shell.
Analitycy podkreślają, że choć w III kw. 2008 r. cena baryłki spadła ze 140 do
100 USD, to w dalszym ciągu jest to znacznie więcej niż rok temu, gdy w III kw.
odnotowano wzrost z 71 USD do 81 USD. W czwartek po południu inwestorzy
sprzedawali kontrakty terminowe na ropę, co przełożył się na spadek ceny o ok. 5
proc. do 64,5 USD za baryłkę. Spowolnienie gospodarcze w USA znalazło
potwierdzenia w danych o dynamice PKB, które nie skurczyło się drastycznie
wyłącznie dzięki eksportowi i wydatkom rządowym. Na rynku surowców taniały
również złoto i miedź.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, surowce,
GPW;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty. Open Finance