Operator rurociągów szuka miejsca na budowę bazy paliw

Paweł Janas
opublikowano: 2007-09-17 00:00

Nowy terminal powstanie na pewno. Nadal nie wiadomo jednak, czy na terenie Siarkopolu czy… Portu Gdańskiego.

Z inwestycją trzeba ruszać już, szczególnie że Rosjanie rozbudowują Primorsk

Nowy terminal powstanie na pewno. Nadal nie wiadomo jednak, czy na terenie Siarkopolu czy… Portu Gdańskiego.

Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń (PERN) zdecydowało o budowie nowej bazy magazynowo-przeładunkowej ropy naftowej i paliw jeszcze w 2006 r. Wydawało się także, że znana jest jej lokalizacja — na terenach Siarkopolu Gdańsk. PERN miał wykorzystać pod budowę ponad 50 ha w zamian — mówiąc w uproszczeniu — za uratowanie Siarkopolu przed bankructwem. Okazuje się jednak, że lokalizacja nie jest przesądzona.

— Pomysł alternatywny jest taki. Są trzy firmy potencjalnie chętne do wybudowania na terenie Siarkopolu elektrowni węglowej — Electrabel, Électricité de France oraz podmiot z Niemiec. Pieniądze, które Siarkopol uzyskałby z dzierżawy gruntów, można by przeznaczyć na budowę bazy na terenie Portu Gdańskiego. Wstępne, nieformalne rozmowy z tymi firmami już się odbyły. Jednak ostateczna decyzja leży w rękach skarbu państwa, właściciela Siarkopolu — twierdzi osoba zaangażowana w projekt budowy bazy.

Za i przeciw

Zalety pierwszej lokalizacji są znane od dawna. Teren położony jest przy bocznicy kolejowej, niedaleko nadmorskich rurociągów paliwowych oraz Naftoportu. Zaletą drugiej jest położenie nad samym morzem, co ułatwiłoby rozładunek, oraz pieniądze z dzierżawy na realizację inwestycji.

Przedstawiciele PERN ostrożnie jednak komentują możliwość zmiany pierwotnej lokalizacji.

— Niedługo PERN ma rozpocząć proces badania Siarkopolu pod kątem przyszłej inwestycji. Jeśli chodzi o drugą propozycję, to poza wstępnymi rozmowami żadna z firm nie złożyła konkretnej oferty. Także prace nad umieszczeniem bazy na terenie Siarkopolu są na tyle po wstępnym etapie, że zawsze można przejść do drugiej koncepcji. Tak czy inaczej, budowa bazy powinna zacząć się jak najszybciej, szczególnie w kontekście planów rozbudowy przez Rosjan bazy morskiej w Primorsku i coraz realniejszej groźby wstrzymania dostaw rurociągiem Przyjaźń — mówi Przemysław Wipler, szef rady nadzorczej PERN.

W drodze na prostą

Tymczasem trwa zacieśnianie związków między PERN a Siarkopolem. Operator rurociągów podjął decyzję o udzieleniu mu 18 mln zł pożyczki.

— Pieniądze mają zostać skonwertowane na większościowe udziały PERN w naszej spółce — informuje Krzysztof Spandowski, prezes Siarkopolu i były prezes PERN.

Na razie będą wykorzystane na restrukturyzację spółki.

— Pierwszy cel to odprawy dla dobrowolnie odchodzących pracowników. Spłacimy też wierzycieli, w tym długi wobec ZUS. Renegocjowaliśmy też większość umów z kontrahentami prowadzącymi u nas przeładunki siarki czy oleju opałowego. Wychodzimy na prostą, choć ten rok zamkniemy jeszcze stratą — twierdzi prezes Siarkopolu.

O pełnym wyjściu na prostą będzie jednak mógł mówić dopiero wówczas, gdy PERN wspólnie z Siarkopolem (bez względu na ostateczną lokalizację) wybudują bazę przeładunkowo-magazynową.