Operatorzy zapłacą za bój ze spamem

Karol Jedliński
opublikowano: 12-10-2009, 00:00

Więcej obowiązków, a więc też wydatków dla dostawców internetu. Tak wygląda projekt nowych przepisów.

Więcej obowiązków, a więc też wydatków dla dostawców internetu. Tak wygląda projekt nowych przepisów.

W projekcie nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury, są rozwiązania nakładające nowe, kosztowne obowiązki na operatorów, m.in. w zakresie spamu.

— Nikt nie ma wątpliwości, że ze spamem trzeba walczyć. Rozbieżności pojawiają się przy metodach proponowanych w projekcie ustawy — mówi Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT).

— To kwestia dość kontrowersyjna — dorzuca wysoki rangą przedstawiciel Netii, niezrzeszonej w PIIT.

Lobbing i chaos

PIIT, organizacja, do której należy m.in. Telekomunikacja Polska, GTS Energis, Polkomtel czy PTC, lobbuje w Ministerstwie Infrastruktury. Co chce wywalczyć?

— Przepisy dotyczące niezamówionej korespondencji handlowej są już w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Uważamy, że lepiej tę ustawę uzupełnić i porządkować prawo, a nie rozbijać przepisy o spamie na dwa różne źródła — uważa prezes PIIT.

— Regulowanie tej kwestii w wielu ustawach może prowadzić do ich niejednolitej interpretacji — przyznaje dr Marlena Wach, radca prawny w kancelarii DLA Piper.

Tak naprawdę nie chodzi jedynie o miejsce, w którym wylądują przepisy, lecz ich treść.

— Dostawcy usług telekomunikacyjnych zostaną zobowiązani do gromadzenia i przesyłania informacji o przypadkach przesyłania spamu — tłumaczy dr Marlena Wach.

O podjętych działaniach operatorzy będą musieli raportować do ogólnopolskiego punktu przyjmowania zgłoszeń przy Urzędzie Komunikacji Elektronicznej (UKE).

— Projekt nowelizacji zobowiązuje ich również m.in. do prowadzenia punktów przyjęć skarg dotyczących naruszenia bezpieczeństwa telekomunikacyjnego — dodaje radca prawny z DLA Piper.

Operator wyleczy klienta

Na dostosowanie się do nowego prawa operatorzy dostaną pół roku. Jeśli w życie wejdą przepisy w obecnym kształcie, to: gdy dostawca wykryje spamera, będzie musiał mu m.in. dostarczyć oprogramowanie do usunięcia usterki komputera. Bezpłatnie. Po dwóch dniach, jeśli spam wciąż płynie, będzie miał obowiązek znacznie ograniczyć przepustowość łącza abonenta. Takie są trendy i dyrektywy UE — tak na spotkaniach z operatorami tłumaczy się Ministerstwo Infrastruktury.

Prezes PIIT szacuje, że jeśli przepisy wejdą w życie w tym kształcie, zahamują dynamikę spadku cen internetu.

— Nowe regulacje wpłyną na ceny za usługę telekomunikacyjną — potwierdza Eugeniusz Gaca z zarządu Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, której członkiem jest m.in. Netia i P4, właściciel sieci Play.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane