KATOWICE (Reuters) - Zarząd Stalexportu SA złożył wniosek o przerwanie do 23 lutego obrad nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które miało podjąć uchwałę o emisji od trzech do 10 milionów akcji serii E, poinformowano w komunikacie.
Obecni akcjonariusze spółki mieli być wyłączeni z prawa poboru, a część oferowanych akcji miał objąć Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) w zamian za wierzytelności dwóch spółek zależnych Stalexportu, czyli Huty Ostrowiec SA i Huty Łabędy SA.
"Zarząd zakładał, że będą spełnione warunki umożliwiające podwyższenie kapitału akcyjnego. Okazało się jednak, że konieczna jest wycena wierzytelności wnoszonych jako aport przez NFOŚiGW" - podano w piątkowym komunikacie.
Prezes zarządu Stalexportu Emil Wąsacz powiedział akcjonariuszom, że podwyższenie kapitału jest kluczowe dla restrukturyzacji całej grupy kapitałowej.
"Konieczna jest wycena wierzytelności (spółek zależnych) i ich weryfikacja" - dodał Wąsacz.
W wyniku nowej emisji kapitał Stalexportu byłby podwyższony o kwotę od 30 do 100 milionów złotych. Środki pozyskane z emisji miały być przeznaczone na restrukturyzację spółek z grupy, między innymi właśnie hut.
Są one zadłużone między innymi w NFOŚiGW w związku z kredytami przeznaczonymi na ochronę środowiska.
Stalexport negocjował z wierzycielami, w tym z funduszem zamianę wierzytelności na akcje.
Szczególnie słabe wyniki notowała Huta Ostrowiec, której strata w 1999 roku przekroczyła 150 milionów złotych. Oprócz niej w skład grupy wchodzi wspomniana Huta Łabędy i Huta Szczecin.
Według wcześniejszych informacji emisja miała być przeprowadzona pod koniec pierwszego półrocza 2001 roku.
Największym akcjonariuszem Stalexportu jest Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR), który ma około 30 procent akcji oraz skarb państwa, w którego posiadaniu znajduje się nieco ponad 17 procent kapitału spółki.
((Wojciech Żurawski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))