OPIS1-Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła o 0,2 proc

opublikowano: 2002-04-12 15:30

(Depesza uzupełniona o dodatkowe szczegóły, wypowiedzi analityków i tło)

WASZYNGTON (Reuters) - W marcu wydatki amerykańskich konsumentów nadal rosły, choć w umiarkowym tempie, poinformował w piątkowym raporcie departament handlu. Oznacza to, że gospodarka USA wychodzi z recesji, jednak ożywienie jest powolne.

W marcu sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 0,2 procent do 297,34 miliarda dolarów. Również w lutym sprzedaż była o 0,2 procent wyższa niż miesiąc wcześniej.

Po odliczeniu samochodów, sprzedaż zwiększyła się w marcu o 0,4 procent. W lutym sprzedaż nie zmieniła się, a nie wzrosła o 0,2 procent jak podawano pierwotnie.

Ponieważ marcowe dane były nieco słabsze od oczekiwań, a dane za styczeń i luty zostały znacznie skorygowane, ekonomiści mogą obniżyć swoje prognozy wzrostu gospodarczego w USA w pierwszym kwartale.

W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku gospodarka rozwijała się w niespodziewanie szybkim tempie 1,7 procent, a ekonomiści oczekiwali, że Produkt Krajowy Brutto (PKB) w USA wzrośnie w okresie styczeń-marzec 2002 roku o pięć procent.

Jednak zdaniem analityków słabsze tempo wzrostu będzie zapewne stanowić dla banku centralnego argument za utrzymaniem stóp procentowych na dotychczasowym poziomie.

"Dane te wyraźnie pokazują, że Fed nie powinien podwyższać stóp wcześniej niż dopiero w czerwcu" - uważa Carey Leahey, ekonomista z Deutsche Bank Securities w Nowym Jorku.

Stanie się tak, o ile ostatni wzrost cen ropy na światowych rynkach nie doprowadzi do nadmiernego wzrostu inflacji. Właśnie z powodu wyższych cen energii indeks cen hurtowych (PPI) odnotował w marcu najwyższy wzrost od blisko dwóch lat.

Jak podał w piątek amerykański departament pracy PPI wzrósł o 1,0 procent, podczas gdy analitycy ankietowani przez Reutera spodziewali się wzrostu o 0,7 procent. Natomiast po odliczeniu cen żywności i energii indeks wzrósł o 0,1 procent zgodnie z oczekiwaniami analityków.

"Nie ma w tym nic zaskakującego. Ceny ropy i paliw zwiększyły się aż o 20 procent. O tyle samo wzrosły też ceny warzyw w efekcie suszy. Są to jednak czynniki okresowe, które ustąpią" - uważa Christopher Low z First Tennessee Capital Markets w Nowym Jorku.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))