Opóźniony pociąg nadbałtycki

  • PAP
opublikowano: 09-07-2019, 05:51

Litwa, Łotwa i Estonia lepiej radzą sobie z budową Rail Baltica. U nas modernizacja się ślimaczy - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli. Zdaniem Izby projekt ma poślizg i doszło przy nim do działań niegospodarnych, podała wtorkowa "Rzeczpospolita".

Jak podaje dziennik, na modernizacji linii kolejowej Rail Baltica mają skorzystać podróżni, kierowcy i region. Eksperci uważają, że w krajach nadbałtyckich prace posuwają się sprawnie, u nas - przeciwnie.

"Polski odcinek Rail Baltica to 341 km trasy kolejowej z Warszawy przez Białystok, Ełk i Suwałki do granicy z Litwą w Trakiszkach. Dotąd ukończono prace na odcinku z Warszawy do Sadownego (66 km) i rozpoczęto je na kolejnym - z Sadownego do Czyżewa (35 km). Na pozostałych trwają prace projektowe" - czytamy dalej.

Jednocześnie w połowie 2018 r. realizowano 99 projektów, przy wartości zawartych umów na kwotę 2,5 mld zł. Według NIK postęp byłby lepszy, gdyby nie nieprawidłowości. Głównym zarzutem jest brak spójnej koncepcji modernizacji całości E75 na etapie przygotowania inwestycji.

"Wydano 190 tys. zł na wykonanie kolejnego opracowania w postaci wariantu dodatkowego, choć pierwotne opracowanie z 2015 r. zawierało wariant realizacji inwestycji zgodny z wymogami dla europejskich korytarzy transportowych - mówi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. Podpisując w 2017 r. umowę na kolejne opracowanie dokumentacji przedprojektowej, spółka zaciągnęła 2 mln 600 tys. zł zobowiązania - wytyka raport" - czytamy dalej w gazecie.

NIK krytykuje także podwójne zlecenie opracowania inwentaryzacji przyrodniczej, co zwiększyło koszty o 114 tys. zł. Kolejowa spółka zaznacza z kolei, że część linii Rail Baltica już zmodernizowała.

Jak podaje dziennik, dziś prace najbardziej zaawansowane są na Litwie, gdzie myśli się już o zakończeniu inwestycji. Z kolei w maju Estonia ogłosiła wstępny rozkład jazdy i ceny biletów, a w lipcu Łotwa opublikowała harmonogram budowy nowego węzła kolejowego w Rydze. Władze Helsinek planują budowę podmorskiego tunelu do estońskiego Tallina.

Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej podkreślił natomiast, że Polska była dotychczas hamulcowym tego projektu. "W krajach nadbałtyckich stworzono spółkę, która koordynuje całość prac i obecnie są na etapie zlecania projektowania" - dodał. Zaznaczył przy tym, że Polska do tej spółki nie przystąpiła, uznając, że temat nie jest dla nas priorytetowy, i zrealizujemy go przy okazji standardowej modernizacji sieci kolejowej, co skutkuje tym, że w krajach nadbałtyckich prace posuwają się sprawnie, a u nas przeciwnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu