Trwa renesans na spółkach surowcowych. Ponownie w gronie liderów znajdują się zgodnie Lotos, KGHM i PKN Orlen. Notowania lubińskiego koncernu są stymulowane wzrostem cen miedzi. W Szanghaju cena podskoczyła o 5 proc., do 4216 USD/t, o maksymalny dzienny limit. Rano zwyżka na londyńskiej giełdzie była jeszcze minimalnie wyższa i cena tego metalu powróciła ponad poziom 3500 USD/t.
Notowaniom firm petrochemicznych pomaga lepszy klimat wokół tej branży, jaki się wytworzył w ostatnich dniach. Inwestorzy zaczynają dostrzegać, że gwałtowny wzrost zapasów ropy w USA wcale nie musi oznaczać dużą nadprodukcję, a nawet może być mylący o stanie rynku. „Czarne złoto” jest magazynowane przez te tylko kraje, dla których jest ono realnie tanie tzn. USA, Japonii, Chin i Eurolandu. Dla pozostałych, z powodu gwałtownej deprecjacji walut lokalnych oraz trudności budżetowych cena ropy jest zbyt wysoka, aby ją magazynować.
Utrzymywanie się WIG20 powyżej 1500 pkt. jest też zasługą sektora finansowego. Tym razem również banki włączyły się do gry. Duże zainteresowanie budzą walory PKO BP. Nasz państwowy bank nie był tak operatywny na rynku opcji walutowych jak jego konkurenci, nie musi więc na ten cel dokonywać znacznych odpisów. Także przyrost depozytów i akcja kredytowa w poprzednim kwartale, nie powinny być mocno zahamowane. Ostatnie przeceny na jego walorach wydają się więc przesadzone.
Do maruderów wśród blue chipów zaliczają się PGNiG i TP SA. Te spółki były zaliczane do defensywnych i utrzymywały dobrą kondycję w trakcie zniżek na GPW, więc przy poprawie klimatu role się odwróciły.
Na szerokim rynku wyróżnia się Cyfrowy Polsat. Wejście tej firmy w marcu w skład indeksu WIG20 zwiększyło zainteresowanie ze strony inwestorów jego akcjami. Wprowadzenie do obrotu 15 mln akcji Vistuli na razie nie zachwiało notowaniami tej firmy.
Atmosfera sprzyja bykom, ale w południe pojawi się informacja o styczniowej
produkcji przemysłowej w Niemczech i może ona zakłócić wzrosty na czołowych
parkietach Europy. Stan niepewności będzie się powiększać również wraz ze
zbliżaniem się momentu publikacji stopy bezrobocia w USA.