Orange Polska chce wypłacić wyższą dywidendę. Kurs najwyżej od 13 lat

Kamil ZatońskiKamil ZatońskiMarcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2026-02-18 08:00

Po wynikach za 2025 r. zarząd telekomu zarekomendował wypłatę dywidendy w wysokości 0,61 zł na akcję, o 15 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

„Lead the Future” — pod takim hasłem w połowie marca ubiegłego roku Orange Polska przedstawił strategię na lata 2025-28. Telekom zapowiedział wtedy niski jednocyfrowy wzrost przychodów i zysków w perspektywie czterech lat. Na razie jest lepiej, niż oczekiwał.

— W 2025 r. przychody i wynik EBITDAaL [zysk operacyjny powiększony o amortyzację po uwzględnieniu kosztów leasingu — red.] wzrosły o ponad 4 proc., czyli w średnio jednocyfrowym tempie. Głównym motorem wzrostu są nasze podstawowe usługi telekomunikacyjne, które urosły o 6 proc. Zwiększyliśmy też efektywność dzięki lepszemu zarządzaniu kosztami i nakładami inwestycyjnymi. Zainicjowaliśmy program transformacji, który przynosi już pierwsze rezultaty, ale oczekujemy więcej w kolejnych latach — mówi Liudmila Climoc, prezeska Orange Polska.

W 2025 r. przychody Orange Polska wzrosły r/r o 4,3 proc., do 13,1 mld zł (w tym o 4,6 proc., do 3,5 mld zł w IV kw.), wynik EBITDAaL zwiększył się o 4 proc., do 3,47 mld zł (w IV kw. o 6,2 proc., do 861 mln zł), natomiast zysk netto spadł o 17 proc. r/r, do 762 mln zł, co spółka tłumaczy rezerwą na restrukturyzację zatrudnienia (151 mln zł) i wyższą amortyzacją.

„Wyłączając ten czynnik, zysk netto byłby na porównywalnym poziomie jak rok wcześniej” — podała spółka.

— Wzrost jest budowany na solidnych fundamentach. W samym czwartym kwartale wszystkie podstawowe usługi kontrybuowały do zwiększenia przychodów. Był to też bardzo udany kwartał dla naszej działalności hurtowej, która wzrosła o 27 proc. Składa się na to hurt mobilny i przychody z udostępniania sieci światłowodowej. Spodziewamy się wysokiej dynamiki również w przyszłości — mówi Jacek Kunicki, szef finansów Orange'a.

Dywidenda w górę

Zarząd podjął uchwałę o zarekomendowaniu walnemu wypłaty dywidendy w wysokości 0,61 zł na akcję. To o 15 proc. więcej niż w ubiegłym roku, kiedy na akcję przypadło 0,53 zł. Historycznie najwyższe dywidendy spółka płaciła za lata 2007-11 (po 1,5 zł).

„Propozycja zwiększenia dywidendy o 15 proc. odzwierciedla bardzo dobre wyniki finansowe w 2025 r., bezpieczną strukturę bilansu oraz zaufanie zarządu co do przyszłych perspektyw Orange Polska. Zgodnie z przyjętą polityką dywidenda w wysokości 0,61 zł na akcję stanie się nowym poziomem bazowym do roku 2028 — podała spółka w komunikacie.

— Rok temu mówiliśmy, że naszym celem jest stworzenie warunków pozwalających na zwiększenie dywidendy i udało nam się to osiągnąć. Będziemy kontynuować te wysiłki — mówi Liudmila Climoc.

Prognozy Orange'a na 2026 r.

W bieżącym roku spółka prognozuje niski jednocyfrowy wzrost przychodów i wzrost EBITDAaL o 3-5 proc. r/r. Zakładane nakłady inwestycyjne (CAPEX) to 1,8 mld zł, czyli tyle samo co w ubiegłym roku.

— Chcemy podtrzymać pozytywny trend. Wzrost zysków ma być osiągnięty dzięki kombinacji wzrostu przychodów komercyjnych i oszczędności kosztowych. Zmniejszymy też intensywność inwestycji, których poziom powinien spaść do około 13 proc. przychodów. To sprawia, że jesteśmy bardziej pozytywne nastawieni co do możliwości generowania wolnych przepływów pieniężnych — mówi Liudmila Climoc.

Jednocześnie została potwierdzona prognoza średniorocznego niskiego jednocyfrowego wzrostu EBITDAaL w latach 2025-28 i CAPEX na poziomie 1,8 mld zł. Prognoza organicznych przepływów pieniężnych została podniesiona do co najmniej 1,4 mld zł w 2028 r.

— 40 proc. CAPEXU poszło na rozwój sieci mobilnych i światłowodowych. W tym roku zakończymy finansowany z dotacji program rozbudowy światłowodów, sieć 5G też będzie już dojrzała, co sprawia, że w kolejnych latach będziemy mieli możliwość zmniejszania nakładów. Mamy też za sobą ostatnie akwizycje częstotliwości na potrzeby 5G, co zwiększa przewidywalność przepływów pieniężnych — mówi Jacek Kunicki.

Powyżej oczekiwań

Po publikacji wyników w trakcie środowej sesji kurs spółki rósł o ponad 3 proc. W trendzie wzrostowym jest od ponad roku.

„Zaprezentowane dane za czwarty kwartał odbieramy neutralnie. Odczyt EBITDAaL był wyższy o 2 proc. wobec naszych oczekiwań. Z drugiej strony dostrzegamy spadająca dynamikę wzrostu przychodów z kluczowych usług telekomunikacyjnych” — napisał w komentarzu do wyników Maciej Bobrowski, szef działu analiz DM BDM.

Analityk wcześniej zakładał, że w 2026 r. wynik EBITDAaL Orange’a wzrośnie o 4,2 proc. Spółka zakomunikowała teraz, że wzrost będzie w przedziale 3-5 proc.

— Wyniki za 2025 r. są lepsze niż nasze oczekiwania i konsens rynkowy sprzed roku. Widzimy świetnie funkcjonujący rynek B2C, dynamika jest dobra, rosną przychody z kluczowych usług telekomunikacyjnych, z których pochodzi większość naszej marży. Program restrukturyzacji kosztowej też przynosi efekty. O 2026 r. myślimy pozytywnie. Cash flow sięgnie co najmniej 1,1 mld zł, czyli blisko pierwotnego celu na 2028 r. Widzimy dobre dynamiki w podstawowych usługach, co pozwala myśleć, że w przypadku EBITDAaL będziemy bliżej górnej niż dolnej granicy naszych oczekiwań. To przy płaskich nakładach pozwala na pozytywne spojrzenie na najbliższe lata — mówi Jacek Kunicki.

„Jak rozumiemy, szczególne znaczenie dla zakomunikowanego optymizmu na rok 2026 poza utrzymaniem dobrej dynamiki wzrostu przychodów z kluczowych usług telekomunikacyjnych ma lepsza perspektywa rezultatów w usługach hurtowych. Przypominamy, że spółka w drugiej połowie 2025 r. zawarła umowę o dostęp do infrastruktury światłowodowej. Zwracamy jednocześnie uwagę, że oczekiwana dynamika wzrostu EBIT [zysku operacyjnego — red.] oraz wyniku netto na 2026 r. według naszej symulacji jest na niższym poziomie niż optymizm wyrażany przez pryzmat odczytów EBITDAaL” — napisał Maciej Bobrowski.

Rozwój sieci

Telekom inwestuje z jednej strony w rozwój sieci mobilnej, a z drugiej w rozbudowę infrastruktury światłowodowej.

— W ubiegłym roku zwiększyliśmy zasięg sieci 5G, która pokrywa teraz 85 proc. populacji. Nasze światłowody docierają do 10 mln gospodarstw domowych, czyli dwóch trzecich wszystkich — mówi Liudmila Climoc.

Spółka ogranicza jednocześnie zatrudnienie.

— W ciągu najbliższych dwóch lat liczba pracowników zostanie zmniejszona o 12 proc. — mówi prezeska Orange Polska.

W perspektywie najbliższych miesięcy Orange liczy na dodatkowy strumień przychodów z kontraktów związanych z obronnością i bezpieczeństwem państwa finansowanych m.in. z programu SAFE.

— Bardzo liczymy na związane z tym kontrakty, przygotowujemy się intensywnie od dłuższego czasu. Mamy w firmie zespół łączący różne działy, w tym dział badawczo-rozwojowy. Liczymy, że będziemy mieli udział w wydatkach na inwestycje związane z infrastrukturą i branżą ICT. Oczekujemy na ogłoszenie przetargów. Pierwsze dwie nadzieje wiążemy z Tarczą Wschód oraz państwowym systemem bezpiecznej łączności. Na pewno mamy potencjał, by w tym uczestniczyć — mówi Bożena Leśniewska, wiceprezeska Orange'a odpowiedzialna za segment usług dla biznesu.

Okiem analityka
Wzrost kursu fundamentalnie uzasadniony
Piotr Raciborski
analityk Wood & Co

Wyniki Orange'a oceniam pozytywnie — są mocne i wspiera je przede wszystkim pierwsza marża na usługach, nie cięcie kosztów. EBITDAaL była powyżej oczekiwań moich i rynku. Niższy od oczekiwań natomiast był zysk netto, ale to rezultat wyższej amortyzacji, więc tę informację oceniam neutralnie. Poziom wolnych przepływów pieniężnych też jest lepszy, niż spodziewał się rynek, a spółka podniosła oczekiwania w tym zakresie na najbliższe lata, spodziewając się poprawy wyniku operacyjnego i malejących nakładów inwestycyjnych w związku z tym, że wydatki na sieć 5G osiągną szczyt w tym roku, a potem będą spadać. Jeśli chodzi o wycenę rynkową Orange'a, mogę powiedzieć tyle, że wzrost kursu w ciągu ostatniego roku na pewno znajduje uzasadnienie w fundamentach biznesu i rosnących wynikach.

Możesz zainteresować się również: