Orange wygrał 12,4 mln zł

opublikowano: 17-10-2019, 22:00

Nie 16,3 mln zł kary, jak chciał prezes UOKiK, ale 3,9 mln zł musi zapłacić Orange Polska za naruszanie interesów klientów przez PTK Centertel.

Operatorowi telekomunikacyjnemu opłaciła się kilkuletnia walka w sądach z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Trwająca od 2012 r. batalia właśnie się zakończyła. Sąd Najwyższy (SN) oddalił skargę kasacyjną prezesa UOKiK i ostatecznie przesądził, że Orange Polska „za grzechy PTK Centertel”, polegające na naruszaniu zbiorowych interesów konsumentów, musi zapłacić do budżetu państwakarę wysokości 3,9 mln zł. To spory sukces Orange (przed 2013 r. Centertel), bo zasądzona kwota to tylko 24 proc. kary nałożonej w 2012 r. przez prezesa UOKiK. Wyrok jest prawomocny i ostateczny, strony nie mogą się od niego odwołać. Spór zaczął się w 2009 r., kiedy szef urzędu antymonopolowego wszczął postępowanie wyjaśniające wobec Polskiej Telefonii Komórkowej Centertel (operator sieci Idea) w zakresie procedur zawierania umów z klientami oraz ich zmiany. Kontrolowano internetowy i telefoniczny kanał sprzedaży, wzorce umów i aneksów, regulaminy, cenniki usług telekomunikacyjnych, umowy z przedstawicielami zewnętrznymi i instrukcje dla pracowników.

W 2010 r. prezes UOKiK wszczął postępowanie w sprawie naruszania zbiorowych interesów konsumentów przez Centertela. Urząd podejrzewał, że operator Idei utrudnia klientom odstąpienie od umowy, co jest niezgodne z prawem. Spółka odpierała zarzuty, ale zmieniła niektóre regulaminy. Małgorzata Krasnodębska- Tomkiel, ówczesna prezes UOKiK, uznała, że PTK Centertel łamał zbiorowe interesy konsumentów, i w 2012 r. nałożyła dwie kary finansowe. 9,3 mln zł sankcji spadło na firmę za ograniczanie klientom możliwości zapoznania się z treścią dostarczanej przez kuriera umowy przed jej podpisaniem. 7 mln zł kary operator dostał za uniemożliwianie odstąpienia od umowy w przypadku „zwrotu telefonu w stanie innym niż nienaruszony” (wymagano oryginalnego opakowania aparatu z folią na wyświetlaczu i akumulatorze, oddania ładowarki z przewodem, kompletnej instrukcji, baterii w oryginalnym opakowaniu i wszystkich dokumentów sprzedaży). Spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w 2014 r. uchylił zarzuty skutkujące karą 9,3 mln zł, zaś utrzymał te dotyczące kary 7 mln zł. Wyrok nie spodobał się żadnej ze stron. W 2016 r. sąd apelacyjny oddalił apelację UOKiK, natomiast częściowo uwzględnił apelację operatora — obniżył karę do 3,9 mln zł. Urząd wniósł kasację do SN i przegrał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy