To kolejny sygnał, że poprawia się klimat biznesowy dla Orlenu na Litwie. Orlen Lietuva (czyli dawniej Możejki) i Klaipedos Nafta (czyli port Kłajpeda) podpisały list intencyjny w sprawie rurociągu produktowego. A z pomysłem budowy takiego rurociągu polski koncern paliwowy występuje już przecież od lat. Poprzedni rząd Litwy odrzucał jednak te plany. Wartość inwestycji w rurociąg szacuje się na 110 mln USD. B
![Orlen Lietuva [FOT. ARC] Orlen Lietuva [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/bdd98411-e7b0-4aaa-9de0-f9e9eec18c94/feef4305-84d8-5a2a-ba3a-f31611f9e238_w_830.jpg)
udowa mogłaby ruszyć w 2014 r., a ukończona zostać w 2017 r. Taka inwestycja jest dla Orlenu ważna, bo „pozwoliłaby na utrzymanie konkurencyjności litewskich produktów paliwowych na światowych rynkach i stworzyłaby solidne podstawy do długoterminowej działalności biznesowej spółki na rynku litewskim”. Prościej: rozwiązałaby logistyczne problemy rafinerii. Orlen przejął ją w 2006 r. i od razu rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy. Surowiec jeździ więc koleją i statkami. W 2008 r. okoniem stanął również rząd litewski — Koleje Litewskie rozebrały tory z Możejek do łotewskiego miasta Renge.
Do dziś Orlen wozi wyroby okrężną drogą, co podwyższa koszty. — Z naszej perspektywy inwestycja w rurociąg zagwarantuje długofalowo ekonomiczną opłacalność prowadzenia działalności biznesowej na litewskim rynku, a także przyczyni się do zwiększenia rocznych mocy przerobowych rafinerii o ponad 10 proc., tj. do 11 mln ton — mówi Ireneusz Fąfara, prezes Orlen Lietuva.