Jak zmiany klimatu, czyli np. możliwe obniżenie poziomu wody w rzekach w przyszłości, wpłyną na duże inwestycje PKN Orlen, jak choćby realizację kompleksu Olefin III albo budowę wiatraków na Bałtyku? Na tak konkretne pytania inwestorów multienergetyczny koncern, największa firma w regionie, odpowiada dziś regularnie. Opracowanie polityki klimatycznej, pierwszego takiego dokumentu wśród firm w Polsce, jest więc odpowiedzią na potrzeby rynków.

- Publikacja Polityki Klimatycznej ma cel zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrzny obejmuje nasze stosunki z szeroko rozumianymi rynkami finansowymi, czyli inwestorami, bankami czy ubezpieczycielami, którzy zadają nam pytania z tego obszaru. Dostajemy je np. od zagranicznych inwestorów, zwłaszcza ze Skandynawii i Stanów Zjednoczonych. Rynki finansowe pytają też, jak wykorzystujemy szanse biznesowe związane z transformacją energetyczną. Cel wewnętrzny obejmuje zaś uporządkowanie naszych własnych analiz dotyczących ryzyk i szans w długoterminowej strategii rozwoju grupy – tłumaczy Stanisław Barański, dyrektor biura zrównoważonego rozwoju i transformacji energetycznej w PKN Orlen.
Ścinać, ale jak
Trzy lata temu Orlen zadeklarował, jako pierwszy koncern paliwowo-energetyczny w Europie Środkowej, że osiągnie neutralność klimatyczną do 2050 r., a w 2021 r. zobowiązał się do opracowania polityki klimatycznej. W strategii biznesowej, ogłoszonej w lutym 2023 r., zobowiązał się do ścięcia emisji dwutlenku węgla o jedną czwartą do 2030 r. w segmencie wydobycia, rafinerii i petrochemii oraz do zmniejszenia intensywności emisji o 40 proc. w segmencie energetyki i o 15 proc. w segmencie sprzedanych produktów energetycznych. Polityka klimatyczna wyjaśnia, jak to zrobi.
Na liście działań są inwestycje w zieloną energetykę, efektywność energetyczną, elektromobilność, wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla oraz wykorzystywanie materiałów ze źródeł zrównoważonych.
Co ma klimat do reputacji
W dokumencie jest też analiza ryzyk klimatycznych, związanych np. z rosnącą temperaturą i ekstremalnymi warunkami pogodowymi, a także ryzyk transformacyjnych, wpływających na konkurencyjność koncernu po 2030 r.
Wśród ryzyk, wraz z przewidzianym sposobem jego ograniczania, znajdziemy np. ekstremalne warunki pogodowe, potencjalnie wpływające na działalność i aktywa Orlenu, albo zbyt wolne tempo inwestycji w elektromobilność i paliwa nisko- i zeroemisyjne, co pogorszy konkurencyjność grupy, ale też np. ryzyko reputacyjne, gdyby Orlen zaczął być postrzegany jako odpowiedzialny za negatywny wpływ na klimat i zaczął tracić atrakcyjność wśród interesariuszy.
Co zostawia w Orlenie ślad
Orlen przedstawił też wyliczenia śladu węglowego w latach 2019-21, we wszystkich trzech zakresach (z działalności własnej, ze źródeł energii i z całego łańcucha wartości, włącznie np. z podróżami służbowymi). W zakresie pierwszym i trzecim ślad jest stabilny, a w drugim się zmniejszał. Wyliczenia nie obejmują jednak jeszcze efektów przejęcia Lotosu i PGNiG. Ślad węglowy powiększonego koncernu poznamy dopiero w kalkulacjach za 2022 r.
Kto za to odpowiada
Nadzór nad kwestiami klimatycznymi w Orlenie prowadzi wiceprezes Iwona Waksmundzka-Olejniczak, której dodano stanowisko pełnomocnika ds. klimatu i zrównoważonego rozwoju. Oprócz tego w ramach koncernu powstała wewnętrzna rada ds. klimatu.
