Osiecki i Ryba nie wyjdą na wolność

opublikowano: 28-02-2019, 18:57

Sąd Apelacyjny odrzucił zażalenia obrońców i utrzymał areszt dla byłych menedżerów Altus TFI.

28 lutego, tuż przed 19 Sąd Apelacyjny, wydał orzeczenie na mocy którego utrzymał areszt dla Piotr Osieckiego i Jakuba Ryby. Obrońcy udowadniali, że nie ma podstaw do przetrzymywania w areszcie. To oznacza, że co najmniej do 22 kwietnia byli menedżerowie będą w areszcie.

Piotr Osiecki i Jakub Ryba przez 2 miesiące na wolności nie dali podstaw do podejrzewania o chęć ucieczki czy mataczenia. Prokuratura uważa jednak, że powinni być w areszcie.
Zobacz więcej

Znów do aresztu

Piotr Osiecki i Jakub Ryba przez 2 miesiące na wolności nie dali podstaw do podejrzewania o chęć ucieczki czy mataczenia. Prokuratura uważa jednak, że powinni być w areszcie.

- Motywy rozstrzygnięcia nie są znane, bo sąd nie wydał nawet ustnego uzasadnienia. Sąd wyeliminował jedynie z podstawy aresztu obawę o ucieczkę z kraju, uwzględniając nasze argumenty - mówi Katarzyna Szwarc, obrońca Piotra Osieckiego.

Rozprawa 28 lutego rozpoczęła się z 2,5-godzinnym opóźnieniem. I trwała 2 godziny. Po ponad godzinnej przerwie sąd ogłosił decyzję, w ekspresowym tempie, bo zajęło mu to ledwie kilka minut.

Czwartkowa rozprawa to kontynuacja rozprawy z 21 lutego, wówczas po trzech godzinach sąd ogłosił przerwę na tydzień. Na rozprawie sąd rozpatrywał zażalenie obrońców Jakuba Ryby i Piotra Osieckiego na decyzję o aresztowaniu. Byli menedżerowie Altusa trafili do aresztu 22 stycznia, po tym jak spędzili na wolności dwa miesiące w wyniku decyzji sądu okręgowego o zamianie aresztu na poręczenie majątkowe. Od tej decyzji odwołała się prokuratura i Sąd Apelacyjny przychylił się do jej wniosku i wydał nakaz ponownego aresztowania. 21 lutego rozpoczęła się rozprawa, na której obrońcy dowodzili, że menedżerowie nie powinni być w areszcie. Po trzech godzinach sąd ogłosił przerwę do 28 lutego.

Menedżerowie Altusa zostali aresztowani po tym, jak usłyszeli zarzut że działając w porozumieniu z Konradem K., byłym prezesem GetBacku, doprowadzili do utraty przez windykatora ponad 160 mln zł. Strata zdaniem prokuratury powstała w wyniku zakupu za zawyżoną cenę EGB Investments.

Na czym miała polegać zmowa? O ustaleniach śledczych przeczytasz tu: https://www.pb.pl/co-prokurator-zarzuca-osieckiemu-954474

de8200e4-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Getback – najważniejsze informacje
Newsletter, który pozwoli być na bieżąco z tym, co dzieje się wokół spółki GetBack.
ZAPISZ MNIE
Getback – najważniejsze informacje
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany nieregularnie
Kamil Zatoński
Newsletter, który pozwoli być na bieżąco z tym, co dzieje się wokół spółki GetBack.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy