Osłabienia nie ma, choć jest wolniej

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2008-06-06 00:00

Rynek kurierski ma się wyśmienicie. I choć dynamika jego wzrostu nieco osłabła, kurierów czeka co najmniej kilka lat prosperity.

Obroty polskiego rynku kurierskiego od lat rosną w dwucyfrowym tempie. Z roku na rok paczek jest więcej o 15-20 proc. Od czasu wstąpienia Polski do UE wzrasta aktywność naszych przedsiębiorców i zainteresowanie Polską jako rynkiem docelowym, co ma niebagatelny wpływ na wzrost liczby przesyłek — głównie międzynarodowych. Podobnie jest na rynku krajowym, którego szybki wzrost wzmacnia napływ inwestycji, a także coraz bardziej aktywna promocja krajowych produktów i polskiej marki.

— Precyzyjne pokazanie udziałów poszczególnych graczy na rynku kurierskim jest niezwykle trudne. Firmy niechętnie dzielą się informacjami na temat swoich wyników. Z pewnością możemy stwierdzić, że na polskim rynku główną rolę odgrywają koncerny międzynarodowe, takie jak: UPS, DHL, TNT czy DPD — mówi Piotr Sitarek, dyrektor generalny UPS Polska.

Nie ma spowolnienia…

Nasz rynek przesyłek ekspresowych jest wciąż daleko w tyle za Europą Zachodnią. Dlaczego?

— Jednym z powodów jest tendencja do minimalizowania zapasów. Zjawisko to jest dużo silniejsze na Zachodzie niż w Polsce. Dotyczy przede wszystkim sklepów, które zmniejszają swoje magazyny kosztem powierzchni sprzedażowych. Tzw. zatowarowanie musi się zatem odbywać częściej, jednak każdorazowo w mniejszych ilościach. I tu odnajdą swoje miejsce właśnie firmy kurierskie. Polska wciąż jest daleko za Europą Zachodnią, a liczba przesyłek na statystycznego obywatela nadal jest niższa. Pozwala to wnioskować, że obecna dynamika wzrostu z pewnością będzie utrzymana — przewiduje Rafał Nawłoka, prezes zarządu i dyrektor generalny DPD Polska.

Podobnego zdania jest Piotr Sitarek. Przekonuje, że z całą pewnością nie ma żadnych oznak osłabienia rynku kurierskiego.

— Zapotrzebowanie na usługi kurierskie wciąż rośnie. W porównaniu z rynkiem zachodnim wciąż jesteśmy w fazie rozwoju — uważa Piotr Sitarek. W innych krajach UE nasycenie usługami kurierskimi — w przeliczeniu na tysiąc ludności — jest wciąż kilkakrotnie wyższe niż w Polsce. To dobra wiadomość, zwłaszcza dla dużych operatorów. Rozwojowi branży kurierskiej sprzyja dobra koniunktura i rozwój polskich przedsiębiorstw. Największych zmian na rynku przesyłek kurierskich możemy się spodziewać w latach 2011-13, gdy dojdzie do liberalizacji rynku pocztowego w naszym kraju — uważa Piotr Sitarek.

…a jednak jest

Oczywiście, spowodowana kryzysem amerykańskich instytucji finansowych trudniejsza sytuacja na rynkach światowych oraz słabsze wyniki PKB w naszym regionie mają wpływ na koniunkturę, a tym samym na aktywność firm — głównie w transporcie międzynarodowym.

— Można dostrzec mniejszy od przewidywanego wzrost popytu na usługi transportowe. Dodatkowym czynnikiem, który ma wpływ na ogólną koniunkturę na rynku, jest kondycja polskiej gospodarki. Kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się spowolnienia, które ma dziś miejsce — zauważa Rafał Dziura, dyrektor marketingu i sprzedaży TNT Express Polska.

Informacje o malejącym wzroście PKB, rosnące w tempie ekspresowym koszty pracy oraz trudności z pozyskaniem pracowników mogą skutkować mniej optymistycznymi wynikami. Największym problemem polskiej gospodarki (paradoksalnie, bo przecież jeszcze do niedawna największym problemem w Polsce było wysokie bezrobocie!) jest brak pracowników i duża ich rotacja. Z tego powodu wiele przedsiębiorstw produkcyjnych, mimo rosnącego popytu, nie może działać na 100 proc. swoich możliwości. Dotyczy to również kurierów.

— Pierwsze trzy miesiące 2008 r., a przede wszystkim marzec, były również słabsze niż przewidywali to analitycy, głównie ze względu na mniej korzystny układ kalendarza. Reasumując — początek roku był słabszy niż zwykle, ale nie można na tej podstawie wyciągać wniosków co do ogólnej koniunktury na rynku w 2008 r. — dodaje Rafał Dziura.

Rynek rośnie, choć wolniej. Liczba przesyłek przekazywanych za pośrednictwem DHL Express (Poland) była w pierwszym kwartale 2008 roku prawie 20 proc. wyższa niż w tym samym okresie 2007 roku, podczas gdy pierwszy kwartał 2007 był dla firmy o blisko 30 proc. lepszy niż pierwszy kwartał 2006 r.

Barometr gospodarki

Rezultatem każdego zachwiania w gospodarce, każdej stagnacji jest zwolnienie rynku kurierskiego oraz spowolnienie aktywności klientów.

Dodatkowo można się spodziewać, że silny złoty wpłynie na zmniejszenie aktywności polskich eksporterów, co spowoduje, że mniej będzie przesyłek z Polski do innych krajów.

— Trudno prognozować, jak zachowa się rynek. Z jednej strony — odczuwalne są tendencje ogólnoeuropejskie, dążenie do wyrównywania poziomów czy sposobu dystrybucji pomiędzy Polską a krajami europejskimi. Z drugiej — każde zawirowanie w gospodarce powoduje, iż ten wzrost jest wolniejszy. Można jedynie przypuszczać, że dynamika wzrostu rynku usług kurierskich w najbliższych latach może się osłabiać. Niewykluczone, że dwucyfrowe wyniki nie utrzymają się dłużej niż przez 2-3 lata. Później możemy się spodziewać wzrostów niższych niż 10 proc. — mówi Rafał Nawłoka.

Rafał Dziura podkreśla, że choć rynek cały czas rośnie, to można go nazwać ustabilizowanym.

— Ostatnie dane Banku Światowego, który uznał okres transformacji polskiej gospodarki za zakończony, potwierdzają tę opinię. Na rynku dominującą rolę odgrywają zachodnie koncerny, które przez ostatnie lata określiły oczekiwany standard usług. Ponieważ po stronie podaży pierwsze skrzypce grają dziś światowi integratorzy, zarówno oczekiwania klienta, jak i standard świadczonych usług są zbieżne — tłumaczy Rafał Dziura.

Zdaniem dyrektora Dziury, w Polsce jest dostępna pełna oferta kurierska, wszystkie usługi dodatkowe oferowane na Zachodzie. Ani pod względem jakości, ani poziomu świadczonych usług nie ustępujemy krajom Europy Zachodniej. Jednak zdaniem Tomasza Burasia, prezesa DHL Express Poland, odpowiedź na pytanie, czy rynek usług kurierskich można nazwać ustabilizowanym, nie jest prosta.

— Zależy od tego, o jakim segmencie usług mówimy. Jeśli mówimy o rynku usług kurierskich dla segmentu B2B, to odpowiedź brzmi: „tak, jest on ustabilizowany”. Klienci mogą korzystać z usług znanych i godnych zaufania firm ekspresowych, które pod kątem ich potrzeb przygotowują swoje oferty. To usługi na prawdziwie światowym poziomie. Natomiast rynek usług kurierskich dla osób fizycznych dopiero powstaje i jest jeszcze relatywnie mały. Choć można już zaobserwować jego dynamiczny wzrost — wyjaśnia Tomasz Buraś. l

Rynek według DHL (w 2006 roku)

Udziały rynkowe w segmencie krajowych przesyłek ekspresowych w Polsce (w proc.)

DHL Express — 28

UPS Polska — 24

DPD Polska — 13

GLS — 12

Siódemka — 6

Schenker — 5

Opek — 5

TNT Express — 4

Pocztex — 2

Pozostali — 1

Udziały rynkowe w segmencie lotniczych przesyłek ekspresowych w Polsce (w proc.)

DHL Express — 44

TNT Express — 28

UPS Polska — 17

Pocztem — 6

FedEx — 4

Pozostali — 1