Ostatni gwóźdź do trumny Matrasa

opublikowano: 10-01-2018, 22:00

Próba sanacji byłego wicelidera rynku książki w Polsce zawiodła — nie zostanie po nim nic poza długami.

Na początku grudnia napisaliśmy w „PB”, że nieliczne wciąż działające księgarnie Matrasa mają wydzierżawić firmy powiązane z Empikiem. Tymczasem do zarządcy sądowego spółki z tym samym pomysłem zgłosili się dwaj nowi oferenci: Firma Księgarska Olesiejuk (FKO) i wydawnictwo Znak. Paradoksalnie — większa konkurencja nie przyniesie nic dobrego. Procedura się wydłużyła, co sprawia, że prawdopodobnie… nie będzie czego wydzierżawić. Jeszcze rok temu Matras, ze 180 placówkami, był drugą co do wielkości siecią księgarni w Polsce. Problemy finansowe sprawiły, że w kwietniu 2017 r. sąd na wniosek Jerzego Kowalewskiego, prezesa i większościowego akcjonariusza spółki, otworzył postępowanie sanacyjne. Do żadnego uzdrowienia finansów jednak nie doszło. Przeciwnie — przychody Matrasa systematycznie spadały, a sieć nie płaciła nie tylko dostawcom książek i firmom wynajmującym jej lokale, ale też ZUS i PFRON. W rezultacie do długów, przekraczających 100 mln zł, doszły nowe, sięgające kolejnych kilkunastu milionów złotych.

MISSION IMPOSSIBLE: O tym, że próba uzdrowienia finansów Matrasa wygląda na typową „misję niemożliwą”, pisaliśmy w „PB” zaraz po otwarciu sanacji. Dziś już nie ma wątpliwości, że to misja nieudana.
Zobacz więcej

MISSION IMPOSSIBLE: O tym, że próba uzdrowienia finansów Matrasa wygląda na typową „misję niemożliwą”, pisaliśmy w „PB” zaraz po otwarciu sanacji. Dziś już nie ma wątpliwości, że to misja nieudana. Fot. Marek Wiśniewski

Zobacz także

Ratować, co się da

Powołany w listopadzie 2017 r. czwarty już zarządca sądowy Matrasa, spółka PMR Restrukturyzacje, postanowił szybko wydzierżawić to, co zostało — znaki towarowe, domenę internetową (niedziałającą) i około 40 wciąż funkcjonujących księgarni. Dzierżawcą miało być konsorcjum firm powiązanych z Empikiem i jego właścicielem Pentą Investment. Warunki brzegowe mówiły o miesięcznym czynszu w wysokości 10 tys. zł plus 20 proc. zysku ze sprzedaży książek w internecie i księgarniach (przy czym za jedno miejsce miało to być co najmniej 3 tys. zł). Maciej Roch Pietrzak z PMR Restrukturyzacje w rozmowie z „PB” zapewniał, że negocjacje w sprawie dzierżawy powinny się zakończyć lada dzień.

Minął miesiąc. Zarządca sądowy ze względu na trwającą procedurę odmówił rozmowy z „PB”. Z nieoficjalnych informacji wiemy jednak, że tuż po naszym artykule do PMR Restrukturyzacje zgłosiły się dwa inne podmioty zainteresowane dzierżawą: FKO, która zarządza już siecią ponad 110 księgarni pod marką Świat Książki, oraz wydawnictwo Znak, którego oferta — jak wynika z naszych informacji — jako najkorzystniejsza została wybrana do dalszych negocjacji.

Zmiana szyldów

Sukces? Bynajmniej. Wynajmujący wypowiedzieli w tym czasie kolejne umowy najmu księgarni i dziś w Matrasie zostały głównie placówki trwale nierentowne i nieatrakcyjne. Wartość spółki sprowadza się do… zastawionych znaków towarowych i niedziałającej domeny internetowej. W dużej części atrakcyjniejszych byłych lokalizacji Matrasa działają tymczasem… księgarnie pod szyldami konkurentów. Najwięcej placówek przejęły Świat Książki i Empik (głównie w ramach rozwijanej od maja 2017 r. sieci mniejszych księgarni pod marką Mole Mole). W związku z przeciągającą się sanacją dogadali się bezpośrednio z wynajmującymi, a to oznacza, że poszkodowani wierzyciele Matrasa będą musieli obejść się smakiem i pogodzić ze stratą ponad 100 mln zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Handel / Ostatni gwóźdź do trumny Matrasa