Ostatnie szusy tej zimy

Karolina Guzinska
opublikowano: 2007-03-09 00:00

Żeby zwabić narciarzy, pięć słowackich ośrodków wprowadziło wspólny 15-dniowy karnet. Od 47 zł za dzień pojeździ się na 72 km tras.

Przybyło narciarskich atrakcji. Choćby Orava Snow — nowy ośrodek w pobliżu granicy z Polską.

Żeby zwabić narciarzy, pięć słowackich ośrodków wprowadziło wspólny 15-dniowy karnet. Od 47 zł za dzień pojeździ się na 72 km tras.

Kto lubi szusy w marcowym słońcu, może rozważyć narciarski wyjazd na Słowację. Jak co roku także w tym sezonie tamtejsze ośrodki sportów zimowych wprowadziły wiele nowości. Stać je na to — przez ostatnie cztery lata Słowacy zainwestowali ponad 500 mln złotych w bazę noclegową, infrastrukturę, sztuczne zaśnieżanie stoków, termalne parki wodne itd.

Dwie strony Chopoka

Sezon narciarski na Słowacji trwa zwykle od 130 do 160 dni. W 20 większych, 40 średnich i 250 małych ośrodkach do dyspozycji gości pozostaje jakieś 900 wyciągów i 30 kolejek linowych z całkowitą przepustowością ponad 410 tys. ludzi na godzinę.

— Więcej niż 90 ośrod- ków sztucznie zaśnieża stoki — w sumie 170 km tras. Dzienne karnety narciarskie kosztują od 35 do 70 zł. Atrakcyjne cenowo pozostają także karnety wielodniowe i pakiety narciarskie obejmujące zakwaterowanie, wyżywienie i dodatkowe usługi. Warto przyjechać — zachęca Jan Bosnovic, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.

W tym sezonie przyby- ły m.in. cztery nowoczes- ne ośmioosobowe gondole w ośrodkach: Skipark Rużomberok, Oszczadnica — Wielka Racza, Donovaly i Vratna, oraz 10 kanapowych kolejek linowych w ośrodkach: Jasna Niskie Tatry, Oszczadnica — Wielka Racza, Donovaly, Skipark Rużomberok, Vratna, Valca, Oravice, Kubinska Hola, Krahule. Miłośników narciarskiej góry Chopok cieszy zaś ponowne połączenie wyciągami jej północnych i południowych stoków. Orczyk w ośrodku Jasna Niskie Tatry prowadzi z północnej strony od Końskiego Grunia, umożliwiając jazdę na nartach również po stronie południowej Chopoka.

— Kolejna nowość to założenie Slovakia Ski Region, stowarzyszenia skupiającego ośrodki: Jasna Niskie Tatry, Snowparadise Velka Raca, Park Snow Donovaly, Park Snow Wysokie Tatry oraz TLD — Tatrzańskie Koleje Linowe (Tatrzańska Łomnica, Stary Smokowiec, Liptowska Ciepliczka). Przygotowały one wspólny, 15-dniowy karnet narciarski — dodaje Jan Bosnovic.

Ośrodki tworzące Slovakia Ski Region oddalone są od siebie maksymalnie 200 km — podczas 15 dowolnych dni w sezonie 2006/2007 można co weekend jeździć w innym miejscu należącym do stowarzyszenia, w sumie na 72 km tras zjazdowych, obsługiwanych przez 63 kolejki i wyciągi z łączną przepustowością 58 tys. narciarzy na godzinę. Koszt 15-dniowego karnetu — 6,5 tys. koron — mniej więcej 700 zł (dorośli). Czyli jakieś 47 zł za jeden dzień szusowania.

Kolejką do skansenu

Najnowszy słowacki ośrodek sportów zimowych — Orava Snow (760-963 m n.p.m.) w miejscowości Oravska Lesna w Beskidzie Orawskim — działa dopiero drugi miesiąc, a już szykuje atrakcje: Oravsky Long, zawody o puchar Europy i Słowacji w psich zaprzęgach (13-18 marca). Na razie jeździ się tu na sześciu trasach zjazdowych wszystkich stopni trudności, o łącznej długości 7,5 km. Do transportu narciarzy służy jedno krzesełko czteroosobowe oraz trzy wyciągi o całkowitej przepustowości 3,8 tys. ludzi na godzinę. Nie nudzą się także snowboardziści (w ośrodku jest snowpark) oraz początkujący narciarze (jest szkółka). Rozrywką może być snowtubing, kuligi, jazda na łyżwach na krytym lodowisku czy przejażdżka psim zaprzęgiem. W Orava Snow powstały także punkty gastronomiczne i bezpłatne parkingi przy dolnych stacjach wyciągów.

— Wspaniałą, dziewiczą przyrodę regionu orawskiego podziwia się z punktów widokowych, założonych na dwóch szczytach łańcucha górskiego. Turystów i narciarzy wywożą tam wyciągi i kolejki — zapewnia Jan Bosnovic.

Oravska Lesna — znana jako najzimniejsza gmina Słowacji — kryje również typowo turystyczne atrakcje, choćby wzniesiony w 1914 r. z drewna i kamienia kościół św. Anny, z krytym gontem dachem. Warto też zajrzeć do skansenu w miejscowości Vychylovka, jednego z największych takich muzeów w kraju. Ponad 30 budowli mieszkalnych i gospodarczych, obiektów technicznych i sakralnych dokumentuje życie i kulturę mieszkańców regionu Kysuce.

— Zainteresowani zwiedzeniem skansenu turyści dojadą do niego Kysucko-Oravską wąskotorową kolejką leśną. To światowy unikat, uznany za narodowy zabytek. W przeszłości kolejka służyła do zwózki drewna i obsługiwała trasę handlową łączącą Oravę i Kysuce. Dziś tym szlakiem podróżują wycieczki turystyczne, zwłaszcza goście udający się do skansenu. Niedługo kolejka będzie kursować po rekonstruowanej trasie do Tanecznika leżącego w pobliżu ośrodka narciarskiego Orava Snow. A w Taneczniku zwiedzić można zabytkowy park wozowy — opowiada Jan Bosnovic.

Wodny relaks

Atutem Słowacji — cenionym także przez zmęczonych szaleństwami na stokach narciarzy — są gorące źródła. Zjazdy po stokach Zachodnich, Wysokich i Niskich Tatr, Małej i Wielkiej Fatry, da się świetnie połączyć z kąpielami w basenach termalnych w Tatralandii koło Liptowskiego Mikulasza, Beszeniowej, Oravicach, Rajeckich Teplicach, Vysznych Rużbachach lub w Aqua-city w Popradzie.

— W Meander Park Oravice baseny termalne leżą w granicach ośrodka narciarskiego. Dolna stacja wyciągu znajduje się zaledwie 20 m od wejścia do parku wodnego. Temperatura wody w tutejszych basenach — otwartych i krytych — waha się od 28 do 38 stopni. Pod koniec 2006 r. przybyły dwa nowe: 250-metrowy basen pływacki oraz basen ze sztucznymi falami — dodaje Jan Bosnovic.

Meander Park Oravice to jeden z najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych słowackich ośrodków narciarskich. Amatorzy desek znajdą w nim dwie trasy zjazdowe o długości 1200 i 1300 m. Obsługuje je czteroosobowa kolejka krzesełkowa Doppelmayer z podgrzewaną kanapą. Wwozi na stoki 2,4 tys. narciarzy na godzinę.