Ostra przecena na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-02-25 22:08

Choć poniedziałkowa sesja na amerykańskich giełdach zaczęła się bardzo obiecująco i w pierwszej fazie notowań indeksy zyskiwały na wartości, dalszy jej przebieg miał nerwowy charakter. Na finiszu wskaźniki bardzo mocno traciły.

Graczy zaniepokoiły doniesienia z Włoch, gdzie odbyły się wybory parlamentarne. Mieszane ich wyniki wzbudziły obawy o sytuację polityczo-gospodarczą tego południowego członka eurolandu, który postrzegany jest przez pryzmat potencjalnych problemów z regulacją zobowiązań i bardzo dużego deficytu publicznego.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Ostatecznie na zamknięciu poniedziałkowej sesji indeks DJ IA tracił aż 1,55 proc., co jest największą przeceną od 7 listopada. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 1,83 proc. zaś Nasdaq spadał o 1,44 proc.

Z kolei The Chicago Board Options Exchange Volatility Index, zwany „indeksem strachu” podskoczył aż o 36 proc. do 19,20 pkt. co jest największym wzrostem od sierpnia 2011 r.

Na wartości zyskiwały papiery BlackBerry, spółki, która wcześniej była znana jako Research in Motion. To efekt informacji jaką przekazał dyrektor generalny, iż sprzedaż smartfonu BlackBerry 10 znacznie przekroczyła „ambitne oczekiwania” producenta. Zmusza to spółkę do zwiększenia jego produkcji. To optymistyczna informacja dla firmy, która od dłuższego czasu nie mogła sprostać konkurencji.

Mocno zniżkował kurs akcji Chesapeake Energy. Przecenę wywołała informacja iż spółka zgodziła się sprzedać udziały w polu naftowym w Oklahomie, a przejmie je China Petrochemicals. Najistotniejsze jest to, że kwota transakcji to mniej niż jedna trzecia szacowanej wartości.

W sektorze technologicznym ogromnym powodzeniem cieszyły się papiery spółki Zynga. Największy na świecie producent gier społecznościowych on-line zyskiwał na fali optymizmu, że wzorem Nevady inne stany mogą zalegalizować hazard „realnymi pieniędzmi” w Internecie.