Ożywione fotografie

Adam Sofuł
opublikowano: 2007-12-28 00:00

Ci bracia nie byli wprawdzie wynalazcami kinematografu, ale pierwsi zaczęli na nim zarabiać. I to wystarczyło, by przejść do historii.

Ci bracia nie byli wprawdzie wynalazcami kinematografu, ale pierwsi zaczęli na nim zarabiać. I to wystarczyło, by przejść do historii.

Pokaz ruchomych fotografii za jednego franka? Na pierwszy rzut oka niezła okazja. Mimo to premiera nie wypadła imponująco. W Salonie Indyjskim paryskiej Grand Caffé przy bulwarze Kapucynów zgromadziło się ledwie 35 widzów. Czekały ich za to mocne wrażenia. O ile „Wyjście robotnic z fabryki cygar” wzbudziło zachwyt, o tyle przy „Wjeździe pociągu na stację La Ciotat” widzowie o słabszych nerwach rzucili się do ucieczki. Wszak pociąg jechał wprost na nich.

Krótki metraż

Nie najlepsze wyniki finansowe pierwszej w dziejach premiery filmowej nie zniechęciły inicjatorów tego przedsięwzięcia — braci Augusta i Louisa Lumiere (na zdjęciu u góry). I słusznie. Filmy wówczas były krótkie, miały około 2 minut. Pokaz 10 filmów (a tyle właśnie prezentowano) trwał więc 20 minut i dziennie można było zrobić wiele takich pokazów. A że paryska prasa skrupulatnie opisała piorunujące wrażenie, jakie zrobił pokaz z 28 grudnia 1895 r. widzów przybywało, a 120-osobowa Sala Indyjska zaczęła wkrótce pękać w szwach. Pod koniec stycznia dzien- ny utarg wynosił nawet 2,5 tys. franków.

Filmy braci Lumiere były obrazkami z życia — oprócz wspomnianych już tytułów, widzowie mogli obejrzeć również „Kąpiel w morzu” i „Śniadanie dziecka”. Jedyną fabułą, o ile tak można określić minutowy filmik, był „Oblany ogrodnik”, który zapisał się jednocześnie w dziejach kinematografii jako pierwsza komedia.

Ani pierwsi, ani ostatni

Bracia Lumiere nie byli wynalazcami kinematografu, jedynie udoskonalili nieco o kilka lat wcześniejszy wynalazek Thomasa Alvy Edisona. Nie byli też pierwszymi, którzy organizowali pokazy filmowe — różni wynalazcy organizowali bowiem już wcześniej pokazy dla swoich znajomych czy — może nawet częściej — sponsorów. Byli jednak pierwszymi, którzy zorganizowali otwarty pokaz — wejść mógł każdy, kto kupił bilet. Tylko dla rozrywki. Tak narodziło się kino.

Chociaż byli prekursorami kina, szybko oddali palmę pierwszeństwa. Ich rodak Georges Melies zdystansował ich, gdy chodzi o fabułę. Za oceanem zaś rodził się prawdziwy filmowy przemysł, który wkrótce zdystansował kino europejskie. Bracia Lumiere nie walczyli o prymat w dziedzinie, w której byli prekursorami. Po kilku latach wycofali się z produkcji filmów, poświęcając się wytwarzaniu wszystkiego, co do tej produkcji potrzebne — taśm, kamer itp. Może dlatego, że jak twierdzili: „film to wynalazek bez przyszłości”. Gdy kilka dni po pierwszej premierze Georges Melis chciał od nich kupić kinematograf za astronomiczną sumę 10 tys. franków, usłyszał w odpowiedzi: „Na szczęście ten wynalazek nie jest na sprzedaż. Gdyby był, zrujnowałby pana”. Cóż, nawet

Możesz zainteresować się również: