Pacjenci są notorycznie krzywdzeni

Joanna Barańska
21-07-2006, 00:00

Trzeba zobowiązać niepubliczne ZOZ do podpisywania umów o świadczenie usług — uważa urząd antymonopolowy.

Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej (NZOZ) w większości nie zawierają pisemnych umów z klientami. Te zaś, które to czynią, wprowadzają liczne klauzule niekorzystne dla pacjentów czy wręcz zakazane przez prawo — wynika z raportu przedstawionego wczoraj przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Na 280 zbadanych przez UOKiK zakładów tylko 43 zawierało umowy pisemne. W nich znalazło się m.in. całkowite wyłączenie odpowiedzialności kliniki za szkody pacjenta wynikłe przy dopuszczeniu się nieprawidłowości w leczeniu, czyli za błędy w sztuce lekarskiej.

Wiele grzechów NZOZ dotyczy pobierania opłat: placówki zastrzegają sobie możliwość zmiany ceny, jeśli wykonywana przez nie operacja okaże się skomplikowana albo gdy pacjentka zajdzie w ciążę w trakcie trwania umowy.

— Są też przypadki, że klient odstępujący od umowy ma zapłacić karę umowną w wysokości całości kosztów, podczas gdy NZOZ już nie świadczy usług na jego rzecz. Taka jednostronność jest absolutnie niedopuszczalna — zauważa prezes UOKiK Cezary Banasiński.

UOKiK spośród około 14 tys. istniejących w Polsce NZOZ zbadał tylko placówki większe i zajmujące się tzw. usługami abonamentowymi. Tam, gdzie doszukał się nieprawidłowości, wezwał kliniki i przychodnie do ich usunięcia.

— Na razie wystosowaliśmy wezwania do około połowy, większość wycofuje się z klauzul niedozwolonych. Zobaczymy, czym je zastąpią — mówi prezes Banasiński.

Ci, którzy nie dostosują się do wezwań UOKiK, mogą spodziewać się pozwu do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Po wygraniu sprawy UOKiK może wpisać zakwestionowane partie umowy do rejestru klauzul niedozwolonych. Do tej pory skuteczność rejestru była ograniczona: sąd w większości orzeczeń stał na stanowisku, że zakaz stosowania danej klauzuli dotyczy tylko tego przedsiębiorcy, wobec którego UOKiK wystąpił na drogę prawną. Każda inna firma mogła stosować ten sam zapis umowy do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Tydzień temu jednak Sąd Najwyższy wydał uchwałę: klauzula wpisana do rejestru obejmuje wszystkich przedsiębiorców działających w Polsce, nikomu nie wolno wprowadzać jej do umowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pacjenci są notorycznie krzywdzeni