Pakiet mobilności już obowiązuje

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-08-20 22:00

Nowe zasady przewozów w UE wprowadzają wiele ułatwień. Korzystanie z nich jest jednak skomplikowane lub wymaga zmiany polskich regulacji.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • Co się zmieniło w przepisach dla przewoźników
  • Jakie są najważniejsze zmiany dla kierowców
  • Jak wdrożyć zmiany

20 sierpnia 2020 r. weszły w życie pierwsze regulacje zawarte w pakiecie mobilności. Tym samym zakończył się trwający ponad trzy lata proces legislacyjny zmieniający oblicze transportu. O czym muszą teraz pamiętać przewoźnicy? Przede wszystkim o obligatoryjnym powrocie do centrum operacyjnego (tzw. bazy) lub miejsca zamieszkania kierowcy raz na cztery tygodnie.

— Oznacza to, że w każdych czterech tygodniach kalendarzowych rozpoczęcie 45-godzinnego odpoczynku tygodniowego w miejscu zamieszkania lub tzw. bazie jest obowiązkiem — mówi Mateusz Włoch z Grupy Inelo.

W niektórych przypadkach okres przebywania za granicą może być jednak skrócony do trzech tygodni. To z uwagi na inną zmianę, którą wprowadza pakiet mobilności. Kierowca międzynarodowy może odbyć dwa skrócone tygodniowe okresy odpoczynku pod rząd (2 x 24 h), o ile spełni kilka warunków, m.in. w każdych czterech tygodniach kalendarzowych odbędzie minimum dwa regularne odpoczynki.

— To oznacza, że jeśli firma będzie chciała w sposób ciągły wykorzystywać to odstępstwo, to kierowca przed kolejnym wyjazdem powinien mieć dodatkowy odpoczynek 45-godzinny. Tym samym będzie zobligowany do powrotu już po trzech tygodniach — wyjaśnia Mateusz Włoch.

Wszystkie odpoczynki trwające minimum 45 godzin nie mogą być odebrane w kabinie pojazdu. Dodatkowo pojawił się nowy wymóg — mają one odbywać się „w miejscu przyjaznym dla wszystkich płci z odpowiednim zapleczem sanitarnym oraz sypialnym”.

Nowością jest także możliwość przedłużenia czasu jazdy przy powrocie do bazy o maksymalnie dwie godziny.

— Jest to jednak obwarowane dodatkowymi warunkami, może okazać się więc, że w praktyce w niewielu sytuacjach kierowca prawidłowo z niej skorzysta. Warto poznać wytyczne przed zezwoleniem kierowcy na takie przekroczenie — ostrzega Mateusz Włoch.

Pierwszym aspektem jest konieczność udokumentowania takiego przedłużenia na wydruku z tachografu lub wykresówce. Kierowca powinien wskazać powody wydłużenia czasu jazdy. Należy podkreślić, że nowa regulacja nie zezwala na przekroczenia związane

z odpoczynkami tygodniowymi, dlatego mimo przedłużenia jazdy kierowca i tak musi wrócić do bazy w czasie sześciu okresów 24-godzinnych od poprzedniego odpoczynku tygodniowego. Dodatkowym warunkiem jest konieczność rekompensaty przedłużonego czasu jazdy podczas odpoczynku.

— Przeglądając tysiące tygodni pracy kierowców, można zauważyć, że w praktyce prawie u każdego w normalnej pracy zdarzają się dni, gdy odpoczywa dłużej niż wymagane przepisami minimum — co przy jednoczesnym utrudnionym korzystaniu ze wspomnianego wyżej odstępstwa oznacza, że tą rekompensatą nie należy się przejmować, ponieważ zostanie zapewne wykonana przy okazji normalnej pracy kierowcy. Pozostałe warunki różnią się w zależności od tego, o ile zostanie przekroczony czas jazdy. Jeśli będzie to do jednej godziny, wówczas kierowca powinien wrócić do bazy lub do domu na co najmniej odpoczynek tygodniowy skrócony (min. 24 h). Jeśli czas pracy zostanie przekroczony do dwóch godzin, to kierowca powinien odebrać odpoczynektygodniowy regularny (min. 45 h) a przed dodatkowymi dwiema godzinami jazdy dodatkową 30-minutową przerwę — wyjaśnia Mateusz Włoch.

Nowe przepisy przynoszą również zmiany dla branży budowlanej. W życie wchodzą zapisy, z których wynika, że w przypadku pojazdów lub zespołu pojazdów wykorzystywanych przez przedsiębiorstwo budowlane do przewozu maszyn budowlanych [w promieniu do 100 km od bazy przedsiębiorstwa, jak również pod warunkiem, że prowadzenie takich pojazdów nie stanowi głównego zajęcia kierowcy — red.] oraz pojazdów wykorzystywanych do dostarczania masy betonowej prefabrykowanej nie trzeba się stosować do ograniczeń czasów jazdy i odpoczynku.

— Oznacza to, że nie będzie obowiązku użytkowania oraz instalowania w takich pojazdach tachografu. Jednak należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę, że wspomniane odstępstwa zostały dodane w art. 13 rozporządzenia 561, co oznacza, że nie każde państwo członkowskie musi je wprowadzić. W Polsce zgodnie z ustawą o czasie pracy kierowców wszystkie przewozy z art. 13 rozporządzenia 561 są zaakceptowane, więc jeśli nie zmieni się polska ustawa, to te wyłączenia będą u nas obowiązywać — podsumowuje Mateusz Włoch.