Pamiątka z tropików

Urszula Światłowska
opublikowano: 15-12-2006, 00:00

Zamiast świątecznego śniegu — palące słońce. Ale nim zdecydujemy się na egzotyczną wędrówkę, warto pomyśleć o szczepieniu...

Błękitne morze, kolorowe rybki, złociste plaże i drinki z parasolką. Raj... Ale w tej bajkowej wizji świąt może pojawić się rysa. Niestety, tropiki też kryją niespodzianki — niekoniecznie przyjemne.

Komfort w zastrzyku

Trudno zaprzeczyć — do wyjazdu w tropiki należy się przygotować. Sprawdzić, czy kostium kąpielowy jeszcze pasuje, kupić kremy ochronne, ubezpieczyć się przed kradzieżą. Niewiele osób pamięta o zagrożeniu chorobami — choć właśnie zdrowia podczas świąt życzymy sobie najczęściej.

Oprócz zwykłego zatrucia, w tropikach czyha kilka innych chorób. Na przykład malaria. Zapaść na nią można przede wszystkim w krajach afrykańskich na południe od Sahary, a także w południowo-wschodniej Azji oraz w Ameryce Południowej — w okolicach równika. Kolejny, mało przyjemny przykład — żółta gorączka, czyli żółta febra, groźna w środkowej i zachodniej Afryce.

Przed wyjazdem warto więc skonsultować się z lekarzem, dowiedzieć, jaka profilaktyka jest wskazana, i pomyśleć o szczepionkach.

— Wszystko zależy od kierunku podróży. Są tereny endemiczne występowania określonych chorób, ale również są takie, w których zagrożenie jest niewielkie i pobyt tam, nie wymaga wielu szczepień. Liczba zalecanych przed wyjazdem do tropików waha się między 3 a 8. Warto więc zaszczepić się dla własnego komfortu, szczególnie, że istnieje wiele innych chorób, przeciw którym wciąż brak skutecznej profilaktyki — radzi dr Ewa Pastuszka, lekarz chorób zakaźnych z Poradni Medycyny Podróży Centrum Medycznego LIM.

Niezależnie jednak od tego, gdzie jedziemy, warto zaszczepić się przeciw żółtaczkom.

— Zarówno żółtaczce typu A, czyli pokarmowej, jak i B — tzw. wszczepiennej. Są to szczepienia zalecane. Ale trzeba też pamiętać, że choroba nie musi występować na terenie całego kraju. Zagrożenie może być różne w poszczególnych regionach — dodaje Ewa Pastuszka.

Lepsze niedozwolone

Panuje przekonanie, że cywilizacja ochroni nas przed chorobami, zwłaszcza tymi egzotycznymi. Dlatego większość osób wyjeżdżających do Egiptu czy Tunezji nawet nie pomyśli o szczepieniu. Ale nawet w „oswojonych” krajach istnieje ryzyko zarażenia.

— Mam wielu pacjentów, którzy wracają chorzy z takich wypraw. Przede wszystkim z tzw. zemstą faraonów, czyli biegunką. Zdarzają się też przypadki zakażeń żółtaczką pokarmową. Ryzyko nadal istnieje, więc przed wyjazdem poza Europę należy dowiedzieć się, czy nie trzeba się zaszczepić i na co — zaznacza dr Jolanta Mętrak z Centrum Damiana.

Pobyt w kurorcie także może niewesoło się zakończyć. Zakładanie, że nic nie powinno się stać, jest błędne... To rzeczywiście nie wyprawa z plecakiem do Amazonii lub Indii, ryzyko zachorowania w luksusowym hotelu jest znacznie mniejsze. Nadal jednak istnieje.

— Nawet pięciogwiazdkowe resorty mogą być niebezpieczne. Nie jesteśmy przecież zamknięci w szklanej kuli. Przemieszczamy się, zwiedzamy. Zawsze może skusić nas coś na straganie czy w miejscowej restauracji. A nie ma pewności, co nam podadzą do zjedzenia czy wypicia. Swego czasu wiele mówiło się choćby o tym, że woda w kostkach lodu jest niewiadomego pochodzenia i może być skażona amebą — przypomina Jolanta Mętrak.

— Dur brzuszny i żółtaczka typu A to tzw. choroby brudnych rąk. Niekoniecznie naszych. Wszystko zależy od warunków w jakich przebywamy i kto przygotowuje nasz posiłek. Nawet kelner i kucharz w dobrym hotelu mogą być zakażeni. Ważne by być ostrożnym — nie pić wody z nieznanego źródła, tyko z butelek lub przegotowaną — dodaje Ewa Pastuszka.

Profilaktyka i zachowanie podstawowych zasad higieny. To nam pozwoli rzeczywiście wypocząć. Bo — by dopełnić czarkę straszliwości — oprócz chorób są przecież jeszcze pasożyty. Nie oznacza to, że należy zamknąć się w czterech ścianach i zapomnieć o wojażach. Po prostu planując wyjazd, nie wyłączajmy wyobraźni. Dzięki temu tylko na straszeniu się skończy...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Światłowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu