Panika na otwarciu i w górę

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-01-19 00:00

Środowa sesja na rynku terminowym przyniosła przecenę. Na początku handlu doszło nawet do paniki. W trakcie sesji zniżka kontraktów na WIG20 przekroczyła 80 pkt. To efekt sztucznie podtrzymywanego optymizmu na poprzednich sesjach, co zwykle kończy się załamaniem nastrojów. Tak jak wczoraj. Gdy na rynku nastroje uspokoiły się, widać już było, że popyt nie chce łatwo oddać kontroli nad rynkiem. Pod koniec wczorajszych notowań kontrakty na WIG20 odrabiały straty. Futures są w trendzie bocznym między 2880 i 2770 pkt. Przełamanie któregoś z tych poziomów da sygnał kierunku, w którym pójdą kontrakty.

Notowania rozpoczęły się od spadku o 57 pkt. Pierwsze transakcje kontraktami na WIG20 zawierano po 2802 pkt. Marcowa seria szybko pogłębiła przecenę do 2777 pkt. Niżej już nie było, ale popyt został sparaliżowany. Gracze długo nie mogli się doczekać zdecydowanego odbicia. Najpopularniejsza seria futures dryfowała między 2790 a 2800 pkt. Dopiero pod koniec handlu popyt odzyskał formę.