Państwowych molochów pozytywne przypadki

Klient traktowany jak intruz, nieefektywne zarządzanie w dziesiątkach departamentów przy wykorzystaniu archaicznych procedur, produkty odstające od konkurencji i wizerunek przestarzałego molocha...

... z tym przez lata kojarzyły się największe polskie firmy. Nie była to niesprawiedliwa ocena, ale krok po kroku się zmieniały, nadrabiając zapóźnienia, a w ostatnich latach proces znacząco przyspieszył i widać efekty. Dziś to PZU i PKO BP wyznaczają rynkowe standardy, stacje PKN Orlen są nowoczesne, porty lotnicze i dworce kolejowe przestały być

miejscem, z którego wychodzi się z ulgą, dojeżdża się do nich czystymi pociągami, a placówki pocztowe przestały być nieprzyjaznymi urzędami. I choć polscy giganci są na różnych etapach drogi do nowoczesności, to każdy z nich już ma ogromne doświadczenia. Metamorfoza gigantów jest ekstremalnie trudna — trzeba przełamać wieloletnią niechęć pracowników do walki konkurencyjnej, wynikającą z przekonania, że „byliśmy, jesteśmy i zawsze będziemy najwięksi na rynku”.

Trzeba też przestawić całą organizację na myślenie, że to klient i jego potrzeby są najważniejsze, a dokonać tego przebijając się przez nieefektywną strukturę zarządzania. Jestem przekonany, że doświadczenie osób, które stoją za tak trudnym procesem zmian, może być inspiracją dla wszystkich przedsiębiorców, dlatego serdecznie zapraszam na organizowaną przez „Puls Biznesu” debatę.

Tomasz Siemieniec, redaktor naczelny „Pulsu Biznesu”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec, redaktor naczelny „Pulsu Biznesu”

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Państwowych molochów pozytywne przypadki