W związku z uruchomieniem rynku Catalyst krajowe fundusze inwestycyjne dostrzegły możliwość poszerzenia oferty produktowej. Utworzyły fundusze obligacji korporacyjnych, koncentrujące uwagę jedynie na tych instrumentach. Takie fundusze uruchomiły: AgioFunds TFI, BZ WBK TFI, Allianz TFI, Pioneer Pekao TFI, Copernicus Capital TFI, Opera TFI, Idea TFI, BNP Paribas TFI, Aviva Investors TFI. W niektórych przypadkach obligacje przedsiębiorstw tylko uzupełniają portfel, a niekiedy są głównym składnikiem. Nowatorską propozycję przygotował Open Life oferując pierwszy w kraju ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy oparty w pełni na obligacjach korporacyjnych. Rentowność polskich obligacji rządowych to 4,5 proc. na papierach dwuletnich i do 5,5 na dziesięcioletnich. W przypadku obligacji korporacyjnych np. GPW czy Getin Bank jest to 1,17 proc. ponad WIBOR 6M i 3,75 proc. ponad WIBOR 6M. Przy zakupie obligacji takich spółek można liczyć na bezpieczeństwo. Na rynku Catalyst obligacje może kupować także inwestor indywidualny. Bariera wejścia nie jest wysoka. Większość spółek na tym rynku emituje obligacje o niskich nominałach — 100 lub 1000 zł.
To się opłaca
Obligacje korporacyjne ze względu na wyższe oprocentowanie są dobrą alternatywą dla lokat, z których zyski pochłania dzisiaj inflacja. Są również mniej ryzykowne niż akcje, pod warunkiem, że byt emitenta nie jest zagrożony. Na stosunkowo młodym rynku obligacji korporacyjnych nie obyło się, niestety, bez wpadek. Przykłady: klienci funduszu SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych w rok stracili 22 proc. oszczędności. Stało się tak przez rosyjskie obligacje korporacyjne, w których fundusz ulokował 30 proc. aktywów. Z kolei DWS Dłużnych Papierów Skarbowych stracił na inwestycjach w papiery strukturyzowane ponad 3 proc. w ciągu miesiąca. Inwestujący w obligacje korporacyjne oczekują pewnego poziomu bezpieczeństwa, większego niż w przypadku akcji.
— Z jednej strony otrzymuje się wyższe wynagrodzenie niż na lokacie bankowej, a z drugiej — nie ponosi takiego ryzyka jak przy inwestowaniu na rynku akcji. Na dobrą sprawę lokaty bankowe powyżej sumy gwarantowanej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny też są obligacjami korporacyjnymi. Dlatego, poszukując wyższych stóp zwrotu, warto się zastanowić, co jest dla nas najważniejsze: płynność instrumentu czy stopa zwrotu — wskazuje Marcin Billewicz, prezes Grupy Copernicus.
Jego zdaniem w pierwszym przypadku warto lokować w fundusz otwarty, którego polityka inwestycyjna zakłada inwestowanie w obligacje korporacyjne. W drugim warto inwestować bezpośrednio w takie obligacje. Bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia inwestor nie jest w stanie dobrze ocenić wiarygodności emitenta. Ale za to sam decyduje, jakie papiery wybiera. Wie też dokładnie, jakie papiery ma. W przypadku funduszy musi czekać na roczne i półroczne raporty. Kupując obligacje korporacyjne na własną rękę, nie wnosi się żadnych opłat oprócz prowizji maklerskiej i 19 proc. podatku od odsetek. W funduszu zaś dochodzą opłaty za zarządzanie, zakup i wszystkie inne, które mogą być narzucone.
Wybór funduszu
Na co powinni zwracać uwagę potencjalni klienci funduszy obligacji korporacyjnych?
— Zachęcam do zapoznania się ze sprawozdaniami finansowymi funduszy. W szczególności godna uwagi jest tabela zawierająca pełen skład jego portfela. Zanim powierzymy konkretnej instytucji swoje pieniądze, warto sobie zadać pytanie, czy obligacje, które tam się znajdują, są na tyle płynne, aby fundusz mógł bez problemu obsługiwać ewentualne umorzenia, i czy ryzyko kredytowe emitentów jest akceptowalne — radzi Witold Garstka, kierownik rynku obligacji w BZ WBK TFI. Inwestycja w obligacje korporacyjne za pośrednictwem funduszu ma dla klienta zalety: zyskuje dywersyfikację portfela, więc ryzyko pojedynczej pozycji nie jest tak duże jak przy inwestowaniu bezpośrednim, a dodatkowo może liczyć na kompetencje i właściwe decyzje zarządzającego. Drugim istotnym czynnikiem, który może wpływać na wybór funduszu, jest wysokość opłaty za zarządzanie. Informacja o niej znajduje się w sprawozdaniu funduszu lub w karcie informacyjnej.
— Instytucja zbiorowego inwestowania taka jak fundusz inwestycyjny czy ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy, uszczuplając fundusz o opłatę za zarządzanie, dąży do jej zrekompensowania potencjalnie wyższą stopą zwrotu bądź też niższym ryzykiem w porównaniu do samodzielnych inwestycji realizowanych przez klienta. W przypadku funduszy obligacji korporacyjnych szczególnie ważne jest ograniczenie ryzyka poprzez szeroką dywersyfikację portfela, nieosiągalną dla pojedynczego inwestora indywidualnego, ale również dostęp do kompetencji i doświadczeń zespołu zarządzającego — twierdzi Izabela Śliwowska z Getin Noble Banku.
Dalszy rozwój
Zdaniem Marcina Billewicza, prezesa Grupy Copernicus, w 2012 r. rynek obligacji korporacyjnych będzie się nadal szybko rozwijał.
— Wartość obligacji, które sprawiają kłopoty inwestorom, jest znikoma w porównaniu do wartości całego rynku i na razie niższa niż na rynkach rozwiniętych. Spodziewamy się, że przybędzie inwestujących w funduszach obligacji korporacyjnych i mamy nadzieję, że także nasz fundusz na tym skorzysta — dodaje Marcin Billewicz.
Optymistycznie w przyszłość patrzy również Open Life, nowy gracz na rynku funduszy obligacji korporacyjnych — Start naszego funduszu obligacji korporacyjnych wypada w optymalnym momencie. Wzrost ilości i wielkości emisji umożliwia nam wybór tylko takich emitentów, których chętnie dołączamy do portfela funduszu — komentuje Piotr Nowak , członek zarządu Open Life.