KOMENTARZ
ŁUKASZ LEFANOWICZ
prezes Gerda Broker
Utrzymująca się dobra koniunktura w gospodarce, korzystne tendencje na rynku pracy, rekordowo niskie stopy procentowe, niewygórowane ceny mieszkań i rosnąca aktywność deweloperów to czynniki sprzyjające rynkowi kredytów hipotecznych. Tymczasem opublikowane ostatnio dane Związku Banków Polskich (ZBP) wskazują, że w trzecim kwartale 2014 r. liczba i wartość tych kredytów się zmniejszyły. To zaskakujące zjawisko może być złym prognostykiem na kolejne kwartały.
Z informacji ZBP wynika, że w całym 2014 r. zarówno liczba, jak i wartość udzielonych przez banki kredytów hipotecznych będzie podobna jak przed rokiem, lecz niższa niż w 2012 r. Spadek liczby kredytów (o 4,6 proc.) i ich wartości (o 3,6 proc.) w trzecim kwartale w porównaniu z drugim kwartałem może jednak być wyraźnym sygnałem poważniejszego zahamowania korzystnej tendencji z pierwszej połowy roku. Tym bardziej, że doszło do niego w warunkach, które mogłyby sprzyjać większemu zainteresowaniu kredytami. Trwający od dwóch lat cykl obniżek stóp procentowych sprowadził je do rekordowo niskiego poziomu 2 proc. w przypadku głównej stopy referencyjnej. To skutkowało spadkiem stawki WIBOR do około 2 proc., a w konsekwencji spadkiem odsetkowych kosztów kredytu.
Poprawa kondycji gospodarki i towarzyszące jej korzystne tendencje na rynku pracy zwiększają poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa potencjalnych kredytobiorców. Trwająca od dłuższego czasu niska inflacja, a w ostatnich miesiącach wręcz spadek cen towarów i usług konsumpcyjnych sprawiają, że konsumenci mogą nieco więcej wydać na inny cel niż na bieżące utrzymanie. Sprzyja temu także zwiększający się średni poziom wynagrodzeń. Ceny mieszkań nie idą w górę, ale też nie obniżają się, co skłania do myślenia o zakupie. Deweloperzy powoli zwiększają ofertę i zapowiadają kolejne inwestycje. Mimo ułomności i ograniczeń działa też rządowy program Mieszkanie dla Młodych.
Trudno o optymizm na przyszłość skoro w tak sprzyjających warunkach spada liczba udzielonych kredytów hipotecznych. Można mieć nadzieję, że to tylko chwilowa zadyszka i klienci wkrótce dostrzegą, że warunki są wyjątkowo sprzyjające. Trzeba jednak zwrócić uwagę także na czynniki mogące zmniejszać możliwość udzielania kredytów i gotowość do ich zaciągania. Mowa przede wszystkim o nieznacznym zaostrzaniu polityki kredytowej, którego jednym z przejawów jest wzrost marży kredytowej, co częściowo zmniejsza odczuwane przez klienta korzyści z niskich stóp procentowych. Drugim czynnikiem są bezpośrednie działania KNF wprowadzające wymaganie minimalnego wkładu własnego kredytobiorców. W tym roku jest ono i tak stosunkowo łagodne, jednak jego podwyższenie z obecnych 5 do 10 proc. w przyszłym roku może jeszcze bardziej ograniczyć liczbę zainteresowanych kredytem hipotecznym. Szansą na przynajmniej utrzymanie obecnego poziomu i dynamiki na rynku kredytów hipotecznych może być kontynuacja korzystnych tendencji w gospodarce, perspektywa dalszego spadku stóp procentowych i ich utrzymania na niskim poziomie przez dłuższy czas oraz prawdopodobny wzrost konkurencji banków o klientów, wstrzymujący wzrost dodatkowych kosztów. [AGO]