Paragraf 22 w ustawie o pośrednikach

Jeśli klient nie dostanie kredytu hipotecznego, pośrednik musi oddać mu prowizję za obsługę. To doskonała furtka dla nieuczciwych kredytobiorców.

Dotychczas to klient pośrednictwa musiał liczyć na uczciwość brokera. W świetle nowych przepisów los pośredników będzie zależał od tego, czy klienci będą grać fair. Wkrótce do Sejmu trafi projekt ustawy o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami kredytowymi ze słynną już poprawką, zakazującą wynagradzania brokerów przez banki przy udzielaniu kredytów mieszkaniowych. W nowym modelu to wnioskodawca zapłaci za sporządzenie wniosku kredytowego i zgromadzenie potrzebnych dokumentów. Zapłaci albo nie. Będzie to zależało od uczciwości klienta.

Puste wnioski

Projekt nie określa zasad naliczania prowizji od kredytobiorcy: kiedy i w jakiej wysokości ma być uiszczana. Można domniemywać, że broker może wystawić rachunek już po przystąpieniu do przygotowywania wniosku kredytowego, a nie dopiero wówczas, kiedy komplet dokumentów trafi do banku. Pewne jest natomiast, bo ustawa mówi to wprost, że pośrednik zobowiązany jest do przekazania podstawowych informacji o kredycie: jakie są rodzaje hipotek, jakie obowiązuje oprocentowanie, czy trzeba kupować dodatkowe produkty itp. Nieodpłatnie. Do pośrednika będzie więc można wejść i zapytać o podstawowe rzeczy związane z kredytem mieszkaniowym. Reszta będzie odpłatna. Wydaje się, że regulator chciał uniknąć sytuacji, że petent traktuje pośrednika jak darmową porównywarkę kredytową: dowiaduje się, jaka jest oferta bankowa, jakie dokumenty trzeba zebrać i już na własną rękę składa wniosek w wyselekcjonowanej instytucji. Pośrednik za swoją pracę nie dostanie grosza.

— Takie sytuacje zdarzają się także dziś. Ktoś kompletuje informacje, ale wniosek składa sam, bo liczy, że samodzielnie wynegocjuje lepsze warunki. Szacujemy, że w naszej firmie około 10 proc. spraw nie kończy się przesłaniem wniosku do banku — mówi szef jednego z największych pośredników.

Nieetyczna pokusa

Możliwe, że po zmianach regulacyjnych odsetek „pustych” spraw wzrośnie. W projekcie ustawy jest art. 15, który stawia pośredników w sytuacji bez wyjścia, podobnie jak paragraf 22 bohaterów powieści Josepha Hellera. Mówi on, że wszelkie koszty poniesione przez klienta „podlegają niezwłocznie zwrotowi, w przypadku, gdy umowa o kredyt hipoteczny nie została zawarta lub kwota kredytu hipotecznego nie została wypłacona przez kredytodawcę w terminie wskazanym w umowie o kredyt hipoteczny”. Zamysł szlachetny i prokonsumencki — Kowalski płaci wówczas, kiedy kredyt jest już pewny. Natomiast branża pośrednicza zadaje sobie pytanie, czy uczciwe jest pozbawianie przedsiębiorcy wynagrodzenia za wykonanie usługi, gdy umowa nie została zrealizowana z jego winy. Jeśli okaże się, że klient nie dostanie kredytu, ponieważ brak mu zdolności, pośrednik całą wstępną robotę wykona za darmo. Jeśli klient zatai informację ważną dla banku i w ostatniej chwili otrzyma odmowę, pośrednik zostanie bez wynagrodzenia.

— Pośrednik wykonał wiele czynności zmierzających do zawarcia umowy kredytu, a do tego jednak nie doszło z powodu braku zdolności, niedostarczenia dokumentu, generalnie z przyczyn niezależnych od pośrednika, to wszystkie opłaty podlegają zwrotowi. Sprowadzamy umowę do umowy o dzieło, gdzie pośrednik jest wynagradzany za rezultat — mówi Marcin Czugan, członek zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

Najgroźniejsze jest jednak to, że art. 15 otwiera dość szerokie pole do nadużyć. Skutek może być taki, że zainteresowany kredytem pójdzie do brokera, podpisze umowę, że jest zainteresowany obsługą wniosku o hipotekę, opłaci prowizję, po czym na dowolnym etapie zrezygnuje z usług pośrednika i samodzielnie złoży papiery w wybranym banku. Zgodnie z ustawą nie będzie nawet musiał żądać zwrotu wpłaconej prowizji — pieniądze będą mu się należały z automatu. Pośrednicy zwracają uwagę, że przy kumulacji różnych opłat związanych z kupnem mieszkania na kredyt: prowizji dla banku za udzielenie kredytu, opłat notarialnych i sądowych, pokusa zachowań nieetycznych dla klientów będzie duża. Projekt ustawy o kredycie hipotecznym, która jest mocno spóźnioną implementacją unijnej dyrektywy, musi zostać uchwalona do końca stycznia. © Ⓟ

JUŻ PISALIŚMY:„PB” z 2.01.2017 r.

ZNAK ZAPYTANIA: Zmiana modelu wynagradzania pośredników stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu brokerów. Branża zatrudnia obecnie około 20 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Paragraf 22 w ustawie o pośrednikach