Parlamentarzyści żałują firmom soboty

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-11-26 00:00

Projekt posłów PO, pozwalający płacić za pracę w weekendy, nie znalazł zrozumienia na Wiejskiej. Polska zostanie skansenem?

Miało to nastąpić pod koniec tego tygodnia, ale najwcześniej uda się na początku grudnia. Poselski projekt PO dotyczący pracy w sobotę powinien wtedy wrócić pod obrady Sejmu. To będzie już drugie podejście do uchwalenia przepisów. Pod koniec października propozycja posłów została skrytykowana i zdjęta z porządku obrad. Nadal nie wiadomo, co myśli o niej rząd.

RGB Stock/Zala

— Prace nad stanowiskiem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w tej sprawie jeszcze trwają — informuje biuro promocji i mediów MPiPS. Projekt popierają organizacje pracodawców, ale posłowie wszystkich partii poza PO oraz przedstawiciele związków zawodowych uznali, że to droga do sześciodniowego tygodnia pracy.

To nieporozumienie

— Nic bardziej błędnego. Poselski projekt wprowadza elastyczność wyboru dla pracowników, w sytuacji gdy nie ma możliwości odebrania dnia wolnego, na przykład ze względu na kończący się okres rozliczeniowy. Kodeks pracy zawiera wiele zapisów chroniących interesy pracownika. Należy też pamiętać, że praca w sobotę miałaby odbywać się tylko w szczególnych sytuacjach — tłumaczy Jolanta Jaworska, wiceprezes ABSL.

Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych mocno popiera projekt, bo w centrach usług (a tylko z zagranicznym kapitałem działa ich już w Polsce ponad 470, zatrudniając ponad 135 tys. osób) praca w soboty to często konieczność.

Dogonić świat

Dziś łatwiej pracodawcy zatrudniać w niedziele i święta niż w soboty, za które musi oddawać pracownikom wolny dzień. Posłowie PO zaproponowali poprawkę, która — za zgodą pracownika — umożliwia wypłacenie za pracę w sobotę dodatkowego wynagrodzenia. Jednocześnie ma tu obowiązywać zasada oddania w pierwszej kolejności dnia wolnego. Na dodatek Kodeks pracy jasno ustala 150-godzinny roczny limit nadgodzin, maksymalnie 48-godzinny tydzień pracy z nadgodzinami, 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego czy 11 godzin odpoczynku dobowego. W UE tylko w Polsce nie ma przepisów dotyczących pracy w sobotę.

— Doprecyzowanie zasad rekompensaty za pracę w sobotę ma na celu zapełnienie luki w prawie i legalizację stosowanych praktyk. Zapisy kodeksu często nijak mają się do reguł i potrzeb dzisiejszego rynku i trzeba dążyć do odwrócenia tej tendencji — komentuje Mariola Posiewka- Kowalska, radca prawny w kancelarii Baker & McKenzie. Możliwość przyznawania wynagrodzenia z tytułu pracy w sobotęto także dodatkowe wpływy do budżetu państwa (podatki i składki na ubezpieczenie). Byłaby to kolejna zmiana w Kodeksie pracy, która jest po myśli pracodawców. W marcu tego roku w życie weszły przepisy poszerzające katalog zawodów, w których pracuje się w niedziele i święta, m.in. o pracowników centrów usług.