W Polsce PPP nie ma dobrej sławy. W Europie w tym modelu realizowanych jest coraz więcej inwestycji.
Dzięki funduszom unijnym inwestycje infrastrukturalne w Polsce idą pełną parą. Tymczasem projekty w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) nie zawsze się powiodły. Wystarczy wspomnieć nieudane plany budowy w tym systemie autostrad z Łodzi do Warszawy i z Łodzi do Katowic. Publiczni i prywatni partnerzy tłumaczyli fiasko kryzysem.
Tymczasem ostatnio w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI) aż roi się od wniosków o kredyty na infrastrukturalne inwestycje w systemie PPP. Czyżby kryzys się skończył? Wręcz przeciwnie.
— Sytuacja na rynkach finansowych jest nadal bardzo trudna i EBI jest jedną z niewielu instytucji finansowych, która może wyłożyć tak duże kwoty potrzebne do współfinansowania budowy autostrad. Ponadto im bardziej będzie pogarszała się sytuacja finansowa poszczególnych państw, im większe będą kłopoty z przestrzeganiem kryteriów z Maastricht, a co za tym idzie — mniej będzie pieniędzy w budżetach, tym więcej krajów będzie zainteresowanych PPP — prognozuje Marta Gajęcka, wiceprezes EBI.
Także banki komercyjne coraz chętniej angażują się w PPP.
— Wygląda na to, że kryzys nie jest już tak dotkliwy. Banki komercyjne rozpatrują więcej wniosków kredytowych na przedsięwzięcia w modelu PPP, ale oczywiście bez zaangażowania EBI w duże zadania inwestycyjne finansowania dopiąć się nie da. Dobrze jednak, że banki komercyjne po okresie zacieśnienia polityki finansowej doszły do wniosku, że aby sprawnie funkcjonować, muszą także obracać pieniędzmi na rynku i dziś są bardziej skłonne do angażowania kapitału w inwestycje, na przykład właśnie w PPP — podkreśla Robert Nowak, wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej, koncesjonariusza odcinka autostrady A2 Konin — Świecko.
Coraz większej liczby inwestycji w modelu PPP możemy spodziewać się także w Polsce.
— Dwa projekty PPP nie udały się, ale w dwóch innych przypadkach negocjacje zakończyły się sukcesem [odcinki autostrad Nowy Tomyśl — Świecko i Nowe Marzy — Toruń — red.]. I coraz więcej inwestycji będzie wykonywanych w PPP. Przykłady to plan budowy małej obwodnicy Wrocławia czy samorządowe inwestycje drogowe w Kujawsko-Pomorskiem — uważa Aleksander Kozłowski, reprezentujący Gdańsk Transport Company, koncesjonariusza trasy A1 Gdańsk — Toruń.
Jego zdaniem, nie tylko infrastrukturalne inwestycje można wykonywać w PPP. Przykładem są brytyjskie tankowce, które transportują "cywilne" paliwo, ale można ich używać do ćwiczeń wojskowych, a w razie wojny mogą służyć państwu do celów militarnych.