PBK REANIMUJE ŁB NAREW

Witold Choiński
opublikowano: 1999-01-12 00:00

PBK REANIMUJE ŁB NAREW

Zarząd łomżyńskiej firmy wręczył wypowiedzenia wszystkim pracownikom

RATOWAĆ TWARZ I ZAKŁAD: ŁB Narew została postawiona w stan likwidacji. Największy udziałowiec spółki, Powszechny Bank Kredytowy kierowany przez Andrzeja Podsiadłę, ratując przedsiębiorstwo uratuje również własną reputację. fot. ARC

Łomżyńskiej Bawełnie Narew, firmie należącej w 51 proc. do PBK, grozi likwidacja. Choć podjęto restrukturyzację spółki, załoga nie wierzy już w jej powodzenie.

Czas goni. Do 1 października 1999 roku likwidator spółki ŁB Narew musi znaleźć dla niej inwestora. W przeciwnym razie przedsiębiorstwo zniknie z mapy łomżyńskich firm.

Ostatnia deska ratunku

Program restrukturyzacji przygotowany przez właścicieli przedsiębiorstwa zakłada wydzielenie dwóch wydziałów produkcyjnych oraz infrastruktury.

— Chcemy utrzymać w firmie produkcję, ponieważ inaczej rozmawia się z inwestorem, gdy przedsiębiorstwo funkcjonuje. Będziemy prowadzili usługi dla innych firm z branży — mówi Marian Koćwin, dyrektor ds. produkcji ŁB Narew.

Jego zdaniem, trudno jest znaleźć jednego poważnego inwestora, który byłby w stanie wyłożyć kapitał na restrukturyzację firmy.

— Prowadzimy rozmowy, jednak nie możemy nic powiedzieć na ten temat — dodaje Marian Koćwin.

W banku wierzą

W stanie likwidacji łomżyńskie przedsiębiorstwo znajduje się od pierwszego października 1998 roku. Bankowcy z PBK twierdzą z kolei, że decyzję w tej sprawie podjęli zgodnie wszyscy właściciele przedsiębiorstwa.

— Został przygotowany program likwidacyjny, który jednocześnie jest programem restrukturyzacyjnym. Ma on na celu maksymalne zagospodarowanie majątku, ludzi oraz — co najważniejsze — znalezienie inwestora dla firmy — tłumaczy Marek Ryczkowski z biura prasowego PBK.

Jego zdaniem, bank wystawił tu na próbę swój autorytet, co świadczy o poważnym podejściu do sprawy.

Wszyscy na bruk

Wszyscy pracownicy łomżyńskiej firmy otrzymali już wypowiedzenia, których termin upływa w końcu stycznia. Później jedynie 20 proc. załogi może liczyć tylko na pracę na zlecenie.

Zdaniem Tadeusza Dardzińskiego, przewodniczącego zakładowej Solidarności, obietnice pracy na umowę-zlecenie nie pomogą już zwalnianej załodze, ponieważ przedsiębiorstwo zalega z wypłatami za dwa miesiące.

Jego zdaniem, postawienie przez PBK przedsiębiorstwa w stan likwidacji było złą decyzją. Najpierw należało rozpocząć poszukiwania poważnego partnera branżowego.

— Znalezienie inwestora będzie teraz bardzo trudne — twierdzi Tadeusz Dardziński.

Tkanie średniaka

Łomżyńska Bawełna Narew należy do średnich przedsiębiorstw z branży bawełnianej. Zdolności produkcyjne tkalni wynoszą 600 tys. metrów bieżących rocznie, natomiast dwukrotnie większy przerób ma dział wykańczalni w łomżyńskiej firmie — rocznie od 1,2 do 1,5 mln metrów.