PCZ rusza po kapitał

  • Alina Treptow
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Prezes grupy liczy na 150 mln zł od inwestorów. Kusi wzrostem przychodów do 2017 r. o… 800 proc. Pomóc mają przejęcia.

Sieć medyczna z Dolnego Śląska postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Jak zapowiada Romuald Ściborski, jej prezes, do końca 2017 r. przychody grupy PCZ sięgną 600 mln zł. Na koniec 2012 r. wyniosły niespełna 67 mln zł. Blisko dziewięciokrotny wzrost ma osiągnąć m.in. dzięki nowym lecznicom.

— Planujemy przejęcie dziesięciu placówek medycznych. Tylko do końca przyszłego roku chcemy kupić od trzech do pięciu podmiotów. Interesują nas m.in. szpitale i uzdrowiska z przychodami na poziomie ok. 30 mln zł — podaje Romuald Ściborski. Pieniędzy na inwestycje PCZ poszuka na rynku kapitałowym. Prezes planuje emisję 10 mln akcji. Na sprzedaż trafi też 5 mln należących do niego walorów. Obecnie szef spółki kontroluje ponad 99 proc. jej kapitału.

— Cena minimalna wynosi 10 zł za akcję. Planuję pozyskanie od inwestorów 150 mln zł — mówi Romuald Ściborski. Do wrocławskiej spółki już ustawiła się kolejka chętnych. Inwestorzy do tej pory nie mieli okazji zakupu jej akcji. Niewielka pula papierów w obrocie doprowadziła do megawzrostu kapitalizacji spółki, która obecnie wynosi… 1,15 mld zł.

— Rozmawiamy z pięcioma funduszami, ale lista jest nadal otwarta. Transakcję chcemy sfinalizować do końca bieżącego roku — zaznacza Romuald Ściborski.

Prezes uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wejście do spółki dwóch, trzech funduszy, choć jeśli pojawi się jeden z ciekawą ofertą, to właściciel nie będzie wybrzydzał. Po transakcji nadal będzie głównym akcjonariuszem z ok. 80 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.

— Nie planuję sprzedaży większościowego pakietu akcji. Do nowych właścicieli trafi maksymalnie 40 proc. Do kolejnej transakcji — o skali zbliżonej do pierwszej — mogłoby dojść w 2015 r., na który planujemy przejście na rynek regulowany — twierdzi Romuald Ściborski.

Obecnie w skład wrocławskiej grupy wchodzą cztery szpitale, sześć przychodni, cztery sanatoria, apteki i hurtownia medyczna. Taka dywersyfikacja służy jej rentowności — niewielu konkurentów może się taką pochwalić. W 2012 r. przychody wrocławskiej spółki wyniosły 66,8 mln zł, EBITDA 17,2 mln zł, a zysk netto — 7,9 mln zł. Zdaniem Marcina Szulwińskiego, prezesa konkurencyjnej Grupy Nowy Szpital, 150 mln zł za 20 proc. akcji to drogo.

— Czeska Penta chce zapłacić ok. 200 mln zł za cały EMC Instytut Medyczny, który jest ponad dwa razy większy — mówi Marcin Szulwiński. Na zbyt wysoką wycenę zwraca też uwagę zarządzający jednym z funduszy, chcący zachować anonimowość.

— Oznaczałoby to wycenę całej spółki na poziomie 750 mln zł — twierdzi nasz rozmówca.

400 tys. Tylu pacjentów leczy PCZ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy