Pękła bariera 4 zł za euro

Kamil Zatoński
28-07-2010, 00:00

Według analityków nasza waluta może jeszcze trochę zyskać, ale ryzyko korekty z dnia na dzień jest coraz większe.

Złoty rośnie w siłę. Od początku lipca euro potaniało o 15 groszy, a dolar — prawie 30 groszy

Według analityków nasza waluta może jeszcze trochę zyskać, ale ryzyko korekty z dnia na dzień jest coraz większe.

Przeciąganie liny na rynku międzybankowym trwało długo, ale w końcu wczoraj tuż przed godziną 16 kurs EUR/PLN spadł poniżej psychologicznej bariery 4 zł. Nie na długo, ale i tak był to najniższy poziom od ponad dwóch miesięcy. Dynamiczne umocnienie złotego z ostatnich dni doprowadziło już do tego, że od początku lipca nasza waluta zyskała do euro około 4 proc. (ponad 15 groszy), a do dolara prawie 9 proc. (prawie 30 groszy). Powody do zadowolenia mogą mieć też ci, którzy wzięli kredyty we franku szwajcarskim. Ta waluta solidarnie traci na wartości do euro, dolara i złotego. Do tego ostatniego aż 7 proc. od początku lipca (około 20 groszy). Przy racie kredytu równej 500 CHF oznacza to oszczędność rzędu 100 zł.

Dobra passa

Jakie są przyczyny mocniejszego złotego?

— Ostatnio publikowane dane makroekonomiczne i rezultaty stress testów zmniejszyły niepewność na rynkach — mówi Ceza- ry Chrapek, analityk Citi-banku.

Inwestorzy znów przychylniejszym okiem spojrzeli na waluty rynków wschodzących, a ich apetyt na ryzyko rozbudziła cała seria pozytywnych informacji. Zaczęło się od wyższych od prognoz danych o sprzedaży domów w USA. Po kolejnych lepszych od oczekiwań wynikach spółek, w tym banku UBS i Deutsche Banku, europejskie giełdy rosły wczoraj po raz szósty z rzędu. WIG20 przekroczył na moment barierę 2500 pkt. Dobrze przyjęto też odczyt indeksu nastrojów niemieckich konsumentów, który wzrósł do poziomu najwyższego od listopada 2009 r. Z kolei indeks oczekiwań ekonomicznych okazał się być najwyższy od października 2007 r. Niemcy to największy partner handlowy Polski. Pozytywnie na notowania walut regionu wpłynęła też udana aukcja bonów skarbowych na Węgrzech. Popyt był znacznie wyższy, niż na przetargu przed tygodniem, minimalnie niższa była też rentowność. Wreszcie — rosły notowania EUR/USD, co zwykle przekłada się na umocnienie złotego do najważniejszych walut.

Uwaga na korektę

Co dalej?

— Wygląda na to, że w średnim terminie trzeba odejść od pesymistycznych prognoz na rzecz tych, które będą zakładać umocnienie złotego w okolice 3,93 zł za euro na koniec sierpnia, a może i nawet niżej — uważa Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

— Po pokonaniu bariery 4 zł za euro możliwy jest jeszcze niewielki ruch w dół, ale nie spodziewam się, by był głęboki. Mamy wciąż dużo czynników ryzyka, w tym przede wszystkim niepewną sytuację fiskalną niektórych państw unijnych. Ten temat może w każdej chwili powrócić na pierwszy plan i odwrócić korzystne dla złotego tendencje — ostrzega Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale, przestrzega przed hurraoptymizmem i zwraca uwagę, że dobre nastroje panują już na tyle długo, że z każdym dniem rośnie ryzyko korekty.

— Przebicie 4 zł za euro nie było łatwe, a na giełdach wzrosty były symboliczne. Jeśli wzrosty na rynkach akcji nie będą kontynuowane, złoty przestanie zyskiwać — mówi ekonomista Societe Generale.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Pękła bariera 4 zł za euro