Ostatecznie za cały rok 2016 otrzyma w sumie 11,6 mln USD, wobec 19,4 mln USD rok wcześniej.

Tak znaczne cięcie to wynik buntu udziałowców paliwowego koncernu, którzy w ubiegłym roku głosowali przeciwko przyznaniu prezesowi premii za rok 2015.
W kwietniu 2016 r. blisko 60 proc. akcjonariuszy BP głosowało przeciwko przyznaniu premii Dudleyowi, która miała być podwyższona o 20 proc. względem poprzedniego roku, pomimo odnotowania przez firmę rekordowej straty oraz redukcji zatrudnienia.
Wynik głosowania nie był jednak wiążący i Dudley ostatecznie otrzymał premię, jednak przewodniczący rady nadzorczej w związku z niezadowoleniem akcjonariuszy nakazał rewizję decyzji.
- Zaproponowana polityka wynagrodzeń ma na celu zapewnienie, że istnieje powiązanie pomiędzy strategią BP i płacami – poinformowała firma.