PEP Z KOGENERACJĄ
Polish Energy Partners i ZEC Wrocław inwestują w energetykę rozproszoną
OTWARCI: Nasze porozumienie z Kogeneracją zakłada wspólne inwestowanie w źródła i systemy dystrybucji ciepła. Chętnie podejmiemy podobną współpracę z innymi elektrociepłowniami — zapewnia Wojciech Cetnarski, prezes Polish Energy Partners. fot. MP
Polish Energy Partners i wrocławska Kogeneracja chcą zainwestować w miejski system ciepłowniczy Ostrowca Świętokrzyskiego. To drugi po Siedlcach i z pewnością nie ostatni wspólny projekt obu firm, dotyczący tzw. energetyki rozproszonej. PEP liczy, że podobną współpracę uda mu się nawiązać z innymi elektrociepłowniami.
PEP i Kogeneracja znalazły się na krótkiej liście w przetargu na modernizację systemu ciepłowniczego, ogłoszonego przez Miejską Energetykę Cieplną z Ostrowca Świętokrzyskiego. Obie firmy wystartowały w konkursie samodzielnie, jednak — jak zapewnia Zdzisław Zapotoczny, wiceprezes Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich — jeśli MEC wybierze ofertę jednej z nich, druga zostanie zaproszona do współpracy. Inwestorzy mają w tym przetargu pięciu rywali — wśród nich są Elektrim-Megadex, Exbud i EC Kraków. Zwycięzca powinien być znany już jutro.
Kuchennymi drzwiami
Projekt w Ostrowcu Świętokrzyskim ma polegać na wybudowaniu, kosztem 8-10 mln zł, nowego źródła energii (pracującego w tzw. systemie skojarzonym w oparciu o paliwo gazowe) zasilającego miejski system ciepłowniczy.
— Wybrany inwestor będzie eksploatował wybudowane źródło nawet przez kilkanaście lat, potem zaś odsprzeda je MEC za gotówkę lub wniesie aportem do spółki w zamian za jej udziały — wyjaśnia Wojciech Cetnarski, prezes PEP.
Ten drugi scenariusz jest, zdaniem szefa firmy, bardziej prawdopodobny. Na tej samej zasadzie PEP z Kogeneracją chce przejmować przedsiębiorstwa energetyki cieplnej w innych miastach. Dotyczy to m.in. Siedlec.
— Przedstawiliśmy miastu wstępną propozycję przejęcia pakietu kontrolnego PEC Siedlce. Wiążącą ofertę chcielibyśmy złożyć we wrześniu — mówi Wojciech Cetnarski.
Wsparcie za akcje
PEP i wrocławski ZEC są zainteresowane siedleckim systemem ciepłowniczym głównie ze względu na realizowaną przez tamtejszy PEC inwestycję — budowę elektrociepłowni gazowej.
— Koszt przedsięwzięcia sięga 50-60 mln zł. Spółka pracuje właśnie nad zamknięciem finansowania projektu. Jeśli dojdziemy do porozumienia z miastem, będziemy mogli wesprzeć finansowo tę inwestycję, podnosząc kapitał PEC — zapewnia szef PEP.
Prezes dodaje, że nawet jeżeli fundusz nie wykupi miejskiej spółki, nadal będzie zainteresowany udziałem w budowie elektrociepłowni.
Nie ukrywa jednak, że inwestycja powiązana z prywatyzacją zdecydowanie bardziej odpowiada PEP i Kogeneracji.
Prawdopodobnie Rokita
Według Wojciecha Cetnarskiego, projekty w Ostrowcu i Siedlcach to zaledwie początek współpracy między funduszem i ZEC.
— Przygotowujemy kolejne wspólne przedsięwzięcia. Jednak jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach — twierdzi.
Jest również bardzo prawdopodobne, że PEP będzie współdział z Kogeneracją m.in. w planowanym przez wrocławską spółkę przejęciu elektrociepłowni przemysłowej od Zakładów Chemicznych Rokita w Brzegu Dolnym.
Transakcja nie jest jednak jeszcze przesądzona. Przedstawiciele Rokity twierdzą, że prowadzą w tej sprawie rozmowy z kilkoma zainteresowanymi.
Jeśli jednak Kogeneracji się powiedzie, starą elektrociepłownię zakładów zastąpi nowe źródło, które będzie zaopatrywało w ciepło także część miasta.